 |
|
nie martw się o mnie, ze złamanym sercem też można żyć. [691]
|
|
 |
|
podaj mi rękę, bo ja chyba spadam w dół.
|
|
 |
|
chodź, pokażę Ci, jak bardzo chcę byś był.
|
|
 |
|
kłamstwa bolą. szczególnie Twoje. [691]
|
|
 |
|
coraz częściej milczę, coraz częściej życie nie ma sensu. [691]
|
|
 |
|
do dziś pamiętam te nasze wstydliwe pocałunki na przywitanie. [691]
|
|
 |
|
zamyka drzwi, a Ty już wiesz, że będzie myśleć przez cały dzień.
|
|
 |
|
świat nie słucha i niczego wciąż nie pojął, trzy tysiące lat, a wojny wciąż nie są historią.
|
|
 |
|
jesteś zwykłym dupkiem w czarnym BMW, jesteś zwykłym dupkiem, pełno takich tu.
|
|
 |
|
będę na diecie, a Ty będziesz kawałkiem pizzy. ja będę narkomanką na odwyku, a Ty skrupulatnie zamkniętym woreczkiem z białym proszkiem. piszesz się?
|
|
 |
|
a jeżeli zawartość wody w Twoim ciele jest porównywalna do zawartości miłości względem Ciebie w moim, to znaczy że mamy problem?
|
|
 |
|
zastanawia mnie czy miałeś kiedyś do czynienia z posadą alfonsa, bo ilekroć wyślesz mi krótkie spojrzenie w mojej głowie natychmiastowo pojawia się burdel.
|
|
|
|