głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika doobranoc

lubiłam nasze specery.gdy chodziliśmy po całym mieście bez konkretnego celu. śmieszły mnie zazdrosne miny panienek które mijaliśmy  wtedy tylko przesłodko się do nich uśmiechałam i całowałam Cię. wiedziałam  że taki Skarb trzeba doceniać..

assiek dodano: 8 luty 2011

lubiłam nasze specery.gdy chodziliśmy po całym mieście bez konkretnego celu. śmieszły mnie zazdrosne miny panienek które mijaliśmy, wtedy tylko przesłodko się do nich uśmiechałam i całowałam Cię. wiedziałam, że taki Skarb trzeba doceniać..

Kochanie  po prostu powiedz wprost.    teksty assiek dodał komentarz: Kochanie, po prostu powiedz wprost. ;) do wpisu 8 luty 2011
cz.3   weszłam na salę i moje serce eksplodowało  rozbiło się na milony maleńkich kawałków  osunęłam się po ścianie i siedząc skulona nie mogłam przyjąć do siebie  że to nie jest on.  życie straciło dla mnie jakikolwiek sens. krzyczałam  że też chcę odejść. wstałam   wybiegłam na korytarz i zderzyłam się z kimś  podniosłam wzrok  to był on  mój ukochany  nie wierzyłam  że widzę go  całego i zdrowego. zabrał mnie do domu  dał kubek gorącej czekolady i wytłumaczył  że miał jechać z tymi chłopakami  ale widząc ich stan postanowił iść na pieszo  dlatego powiedziano mi  że był w tym samochodzie. a w szpitalu znalazł się  bo byli to jego koledzy z przedszkola  chciał wiedzieć w jakim są stanie. po tej koszmarnej nocy obiecałam mu  że już nigdy nie pozwolę iść samemu na żadną imprezę.

assiek dodano: 8 luty 2011

cz.3 - weszłam na salę i moje serce eksplodowało, rozbiło się na milony maleńkich kawałków, osunęłam się po ścianie i siedząc skulona nie mogłam przyjąć do siebie, że to nie jest on. życie straciło dla mnie jakikolwiek sens. krzyczałam, że też chcę odejść. wstałam, wybiegłam na korytarz i zderzyłam się z kimś, podniosłam wzrok, to był on, mój ukochany, nie wierzyłam, że widzę go, całego i zdrowego. zabrał mnie do domu, dał kubek gorącej czekolady i wytłumaczył, że miał jechać z tymi chłopakami, ale widząc ich stan postanowił iść na pieszo, dlatego powiedziano mi, że był w tym samochodzie. a w szpitalu znalazł się, bo byli to jego koledzy z przedszkola, chciał wiedzieć w jakim są stanie. po tej koszmarnej nocy obiecałam mu, że już nigdy nie pozwolę iść samemu na żadną imprezę.

 cz.2 wbiegłam na korytarz  nie zważając na pielęgniarkę pytającą  się kogo szukam. pamiętałam  w którym miejscu leżą osoby przywiezione przez karetkę  po tym  jak przywieźli mnie tu ze złamaną nogą po wf’ie w szkole.  zdenerwowana i zapłakana wchodziłam  po kolei do każdej z sal  z nadzieją  że go tu nigdzie nie zastanę. nagle poczułam silny uścisk ramion   odwróciłam się  przede mną stał lekarz  kazał mi się uspokoić  dał jakieś tabletki bym się ogarnęła. zapytał czy przypadkiem nie przyjechałam do chłopaków których dwie godziny temu przywieziono z wypadku pod klubem. szczerze przyznałam się  że nie jestem pewna  ale chyba tak. ze smutkiem na twarzy poinformował mnie  że jeden ma się całkiem dobrze  drugi niestety odszedł. w tym momencie myślałam tylko o tym  by zobaczyć go leżącego i uśmiechającego się do mnie  lekarz zaprowadził mnie do sali w której leżał chłopak który przeżył. bałam się otworzyć drzwi  ale nie mogłam już dłużej czekać..

assiek dodano: 8 luty 2011

-cz.2 wbiegłam na korytarz, nie zważając na pielęgniarkę pytającą się kogo szukam. pamiętałam, w którym miejscu leżą osoby przywiezione przez karetkę, po tym, jak przywieźli mnie tu ze złamaną nogą po wf’ie w szkole. zdenerwowana i zapłakana wchodziłam po kolei do każdej z sal, z nadzieją, że go tu nigdzie nie zastanę. nagle poczułam silny uścisk ramion , odwróciłam się, przede mną stał lekarz, kazał mi się uspokoić, dał jakieś tabletki bym się ogarnęła. zapytał czy przypadkiem nie przyjechałam do chłopaków których dwie godziny temu przywieziono z wypadku pod klubem. szczerze przyznałam się, że nie jestem pewna, ale chyba tak. ze smutkiem na twarzy poinformował mnie, że jeden ma się całkiem dobrze, drugi niestety odszedł. w tym momencie myślałam tylko o tym, by zobaczyć go leżącego i uśmiechającego się do mnie, lekarz zaprowadził mnie do sali w której leżał chłopak który przeżył. bałam się otworzyć drzwi, ale nie mogłam już dłużej czekać..

cz.1   obudziło mnie jakieś pukanie w okno. spojrzałam na zegarek 2.45. wyjrzałam przed dom  stali tam we trzech  i zaczęli się przekrzykrzykiwać. mówili coś o imprezie  ziole  samochodzie  karetce. szybko zarzuciłam na siebie bluzę i wyszłam do nich pogadać na spokojnie. oczywiście waliło mieszanką piwa i zioła. żaden nie potrafił skleić normalnego zdania. wtedy przypomniała mi coś  że mój wariat miał iść z nimi na 18stkę jakiegoś typa.  złapałam telefon  nie odbierał   zadzwoniłam do jego siostry  miała wyłączony. wiedziałam   że jeśli zaraz nie dowiem się  gdzie on jest i coś się z nim dzieje dostanę szału. wzięłam samochód mamy i pojechałam do najbliższego szpitala w którym ewentualnie mógłby się znajdować. na parkingu stał samochód jego ojca.

assiek dodano: 8 luty 2011

cz.1 - obudziło mnie jakieś pukanie w okno. spojrzałam na zegarek 2.45. wyjrzałam przed dom- stali tam we trzech, i zaczęli się przekrzykrzykiwać. mówili coś o imprezie, ziole, samochodzie, karetce. szybko zarzuciłam na siebie bluzę i wyszłam do nich pogadać na spokojnie. oczywiście waliło mieszanką piwa i zioła. żaden nie potrafił skleić normalnego zdania. wtedy przypomniała mi coś, że mój wariat miał iść z nimi na 18stkę jakiegoś typa. złapałam telefon, nie odbierał , zadzwoniłam do jego siostry, miała wyłączony. wiedziałam, że jeśli zaraz nie dowiem się, gdzie on jest i coś się z nim dzieje dostanę szału. wzięłam samochód mamy i pojechałam do najbliższego szpitala w którym ewentualnie mógłby się znajdować. na parkingu stał samochód jego ojca.

niestety.. teksty assiek dodał komentarz: niestety.. do wpisu 8 luty 2011
chociaż nie będę jedyna w tym czasie siedziała w domu i tęskniła do szkoły.. :  teksty assiek dodał komentarz: chociaż nie będę jedyna w tym czasie siedziała w domu i tęskniła do szkoły.. :( do wpisu 8 luty 2011
i mimowolnie  rozpoczęłam ferie prawie o tydzień wcześniej. w łóżku  z gorącym kakao  antykiotykiem i innymi tabletkami.

assiek dodano: 8 luty 2011

i mimowolnie, rozpoczęłam ferie prawie o tydzień wcześniej. w łóżku, z gorącym kakao, antykiotykiem i innymi tabletkami.

aż się popłakałam.. świetne    teksty assiek dodał komentarz: aż się popłakałam.. świetne ;) do wpisu 8 luty 2011
dzięki    teksty assiek dodał komentarz: dzięki ;) do wpisu 7 luty 2011
słyszałam od kogoś  że miłość to najpiękniejszy sposób na zdubowanie życia. niestety nie powiedzianio  że jest to również najłatwiejszy sposó na jego całkowite zrujnowanie..

assiek dodano: 7 luty 2011

słyszałam od kogoś, że miłość to najpiękniejszy sposób na zdubowanie życia. niestety nie powiedzianio, że jest to również najłatwiejszy sposó na jego całkowite zrujnowanie..

dawniej rozmowy ciągnęły się całe noce  nigdy nie mogliśmy się nagadać. dziś  mogę siedzieć do 3 w nocy i czekać byś się odezwał. a w szkole ? wszyscy przypominają mi o Tobie  przyjaciółka ciągle używa Twoich zwrotów  w sali od plastyki leżą jakieś Twoje prace. to wszystko zaczyna mnie aż irytować..

assiek dodano: 7 luty 2011

dawniej rozmowy ciągnęły się całe noce, nigdy nie mogliśmy się nagadać. dziś- mogę siedzieć do 3 w nocy i czekać byś się odezwał. a w szkole ? wszyscy przypominają mi o Tobie, przyjaciółka ciągle używa Twoich zwrotów, w sali od plastyki leżą jakieś Twoje prace. to wszystko zaczyna mnie aż irytować..

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć