 |
|
bramki są trzy: ona, ja, wypierdalaj.
|
|
 |
|
Chcesz być numerem jeden !? Spoko, ale pamiętaj, że od tego numerka do zera nie daleka droga !
|
|
 |
|
Wiem, czasami trudno mnie kochać.
|
|
 |
|
czy nie umiesz rozkminić tego , że nie daję bez Ciebie rady ? .
|
|
 |
|
Betonowe lasy mokną, wiatr wieje w okno,
Siedzę w oknie i wdycham samotność.
|
|
 |
|
Przykro mi - powiedziała. - Mnie też jest przykro. - Nie chcę Cię stracić - dodała, biorąc go za rękę. Jej głos zniżył się niemal do szeptu. Widząc jej żałosną minę, wziął ją za rękę, delikatnie ścisnął, a potem niechętnie puścił. Znowu poczuł, że stają mu w oczach łzy i starał się je powstrzymać. - Ale nie chcesz mnie również zatrzymać, prawda? Na to nie znalazła odpowiedzi.
|
|
 |
|
.Mówicie jestem dziwny ale ja wam powiem jestem inny, niż wy wszyscy ja nie jestem taki jak wy myślicie bo mam swoje życie, widzicie innego człowieka ale się mylicie i nie uwierzycie że mam inny organizm, psychikę i inne życie, ja nie wypominam wam waszych myśli, kiedy patrzycie na innych myślicie że są dziwni i mówicie a niech się udławi.
|
|
 |
|
Teraz się pozbierałam. Nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. Ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. Nie utrudniaj mi tego. Nie wracaj. // furie
|
|
 |
|
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Choć kto inny śpi przy tobie,
Nie ty mnie rano budzisz
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Czasem nawet jest z tym dobrze
Wstyd o tym głośno mówić
Stąpamy we dwoje po niepewnym gruncie
Kiedy myślę, że cię kocham
Kiedy czuję, że cię chcę
Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach
Znamy dobrze swoje miejsce, wiemy dobrze gdzie nasz brzeg
Przy nadpalonych mostach
Gdzieś pomiędzy wierszami
Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z twoimi oczami ”
— Grabaż
|
|
 |
|
Ja czekam na ciebie! I tęsknię okropnie. Raz staję przy furtce, raz staję przy oknie. Od tego czekania rozbolą mnie nogi! Urosną mi włosy do samej podłogi! I chuda się zrobię i strasznie zgrzybiała... Zobaczysz! Jak wrócisz, sto lat będę miała! A jak jeszcze trochę przy furtce postoję, to bluszcz mnie oplecie i dzikie powoje... Co mówisz? Że tylko pięć minut to trwało? PIĘĆ MINUT BEZ CIEBIE - TO NIE JEST TAK MAŁO!
|
|
 |
|
Hej man! Kiepsko grasz, już nie masz szans!!
|
|
 |
|
a wiesz co było moim największym marzeniem 31 grudnia? Byś był obok. Byś ten dzień spędził ze mną i moimi przyjaciółmi. Byśmy się dobrze bawili, śmiali, pili, tańczyli, rozmawiali, przytulali, byś w ten dzień powiedział mi że mnie kochasz, bo przecież "jaki sylwester taki cały rok". Ale ciebie nie było.
|
|
|
|