 |
|
nie staram się zwrócić na siebie uwagi. brakuje mi osoby, która rozumiałaby mnie pod każdym względem. wszyscy widzą tylko moje błędy. błąkam się od jednego smutku do drugiego, od rozczarowania do kolejnego rozczarowania. przełykam łzy i marzę, że będzie lepiej. chociaż czuję, że nic nie ulegnie zmianie. / tonatyle
|
|
 |
|
nienawidzę każdej rzeczy i prawie każdego człowieka. ostatnie lata sprawiły, że stałam się samotna i zamknięta na świat. dostrzegłam prawdę o tym całym bajzlu zwanym życiem. nie akceptuję jej, nie mogę przegryźć. nie chcę zrozumieć, że nie ma innej drogi, którą mogłabym wybrać. żyję marzeniami i to gubi mnie w codzienności. / tonatyle
|
|
 |
|
znasz to uczucie, gdy cieszysz się na myśl o szczęśliwym wydarzeniu, a ono ostatecznie nie ma miejsca? / tonatyle
|
|
 |
|
szczęścia zwyczajnie nie ma. nie wierzę w nie, nigdy go nie odczułam. wierzę w chwilową euforię, ale to wszystko. / tonatyle
|
|
 |
|
zmieniłam się, jestem mniej czuła, mniej uprzejma. ale dobrze mi z tym. ludzie są fałszywi, nie chcę zadawać się z fałszywymi. / tonatyle
|
|
 |
|
trzeba się w końcu z tym pogodzić. nie był odpowiedni, nie był tym dla mnie. mówi się trudno i żyje się dalej. / tonatyle
|
|
 |
|
Wtedy miałam wrażenie, że szczęście samo wpadło w moje ręce. Ja o nic nie prosiłam, niczego nie oczekiwałam, a dostałam wszystko o czym może marzyć każda dziewczyna. I wiesz, chyba zachłysnęłam się tym szczęściem, w sumie oboje to zrobiliśmy i dlatego później pogubiliśmy się w szarej rzeczywistości. Nie poradziliśmy sobie z życiem we dwoje i chociaż pragnęliśmy tego, to żadne z nas nie potrafiło żyć w związku. Tobie zabrakło woli walki, mi zabrakło siły i tym sposobem zniszczyliśmy coś najpiękniejszego. Zmarnowaliśmy sobie całe życie, bo teraz chociaż jesteśmy osobno to tak często do siebie wracamy, nie mogąc pójść na przód. Wiesz, że powinniśmy żyć w inny sposób, ale tak naprawdę żadne z nas nie ma w sobie na tyle odwagi aby powiedzieć sobie "żegnaj". / napisana
|
|
 |
|
Już dawno powinnam się z Tobą pożegnać, jednak nadal nie wiem w jaki sposób mogłabym to zrobić. Nie potrafię sprawić, że będziesz mi obojętny, nie umiem wrzucić Cię do pudełka "sprawy nieważne". Nie wiem co masz takiego w sobie, ale skutecznie sprawiasz, że nie da się od Ciebie odciąć. Jesteś tak bardzo zagadkowym człowiekiem, że coraz częściej wydaje mi się, że wcale Cię nie znam. Jednak to nie przeszkadza upartej tęsknocie i temu poczuciu, że szkoda marnować naszą znajomość. Bez sensu, prawda? Powinniśmy już dawno rozejść się, każdy w swoją stronę, a tym czasem.. już nawet nie wiem jak nazwać to co jest między nami. Proszę, zrób coś i pozwól mi odejść, zostaw mnie, powiedz, że już wcale nie jestem ważna. Proszę, bo ja sama nie potrafię tak po prostu iść i się z Tobą pożegnać. / napisana
|
|
 |
|
Nie ograniczałam Cię, ufałam chociaż miałam wiele powodów, dla których nie powinnam tego robić. Nie robiłam tego dlatego, że mi na Tobie nie zależało. Wręcz przeciwnie. Miałam nadzieję, że dzięki temu zrozumiesz jak ważna jest dla mnie szczerość, której ani razu mi nie dałeś i zaufanie, którego codziennie nadużywałeś./Lizzie
|
|
 |
|
A teraz serio. Myślisz, że to ma sens? / Nataalii
|
|
 |
|
Chcę odpocząć,to wszystko,odpocząć i trochę się przespać, a może trochę umrzeć.
|
|
|
|