głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika do_not_forget_about_me

Nie ma to jak oglądanie bajek z 4 letnimi kuzynkami i rozkmnina dlaczego bohaterowie Fineasza i Ferba mają tylko 4 palce. xD   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 1 luty 2012

Nie ma to jak oglądanie bajek z 4 letnimi kuzynkami i rozkmnina dlaczego bohaterowie Fineasza i Ferba mają tylko 4 palce. xD / ogarnijdupexdd

Poszłam na cmentarz do rodziców. Ganiłam sama siebie w myślach  że chciałam ich śmierci. Nigdy nie wybaczyłam im tego  że przez nich trafiłam do domu dziecka. Przez nich mieszkałam w pokoju z 7 dziewczynami  których z całego serca nienawidziłam  dlatego że były takie radosne. Przez nich zaczęłam ćpać  palić  pić. Nie wybaczyłam im tego  że musiałam 6 lat spędzić w bidulu zanim mnie stamtąd zabrali. Starali się nadrobić te stracone lata  nie bardzo im to wychodziło. W sumie to zmieniło się tylko to  że tata nie podnosił już na mnie ręki za to  że wzięłam ser z lodówki. Mimo to tak cholernie tęsknię.  Przepraszam. Mówiąc  że chce waszej śmierci byłam wściekła. Nie chciałam. Przepraszam. Kocham Was.   wyrzucałam z siebie szeptem słowa z prędkością światła. Przy mroźnej pogodzie poczułam gorący podmuch wiatru. Wybaczyli.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 1 luty 2012

Poszłam na cmentarz do rodziców. Ganiłam sama siebie w myślach, że chciałam ich śmierci. Nigdy nie wybaczyłam im tego, że przez nich trafiłam do domu dziecka. Przez nich mieszkałam w pokoju z 7 dziewczynami, których z całego serca nienawidziłam, dlatego że były takie radosne. Przez nich zaczęłam ćpać, palić, pić. Nie wybaczyłam im tego, że musiałam 6 lat spędzić w bidulu zanim mnie stamtąd zabrali. Starali się nadrobić te stracone lata, nie bardzo im to wychodziło. W sumie to zmieniło się tylko to, że tata nie podnosił już na mnie ręki za to, że wzięłam ser z lodówki. Mimo to tak cholernie tęsknię. -Przepraszam. Mówiąc, że chce waszej śmierci byłam wściekła. Nie chciałam. Przepraszam. Kocham Was. - wyrzucałam z siebie szeptem słowa z prędkością światła. Przy mroźnej pogodzie poczułam gorący podmuch wiatru. Wybaczyli. / ogarnijdupexdd

Nic tak nie poprawia humoru jak szklanka Jacka Daniellsa  miętowy papieros i Pih w głośnikach.   3   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 1 luty 2012

Nic tak nie poprawia humoru jak szklanka Jacka Daniellsa, miętowy papieros i Pih w głośnikach. < 3 / ogarnijdupexdd

 Daj mi jeden jedyny powdów dla którego nie dasz mi spokoju  nie dajesz zapomnieć i sam nie starasz się zapomnieć? Tylko jeden .  Kocham Cię.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 1 luty 2012

-Daj mi jeden jedyny powdów dla którego nie dasz mi spokoju, nie dajesz zapomnieć i sam nie starasz się zapomnieć? Tylko jeden . -Kocham Cię. / ogarnijdupexdd

 Wyjdź !   krzyczała za każdym razem gdy ktoś wszedł do jej pokoju. Nie ważne kto. To było jej terytorium. Pewnego wieczoru do pokoju weszła jej mama. Czekała na atak ze strony córki  ale ku jej zaskoczeniu nie usłyszała żadnego krzyku. Rozejrzała się po pokoju. Pusto. Cisza. Na krwistoczerwonej pościeli była mała paczuszka. Podeszła i drżącymi rękami wzięła paczkę. Rozwinęła wstążeczkę. W środu znalazła pieniądze i karteczkę : 'Mamuś   3 To na mój pogrzeb.' . Z oczu mamy popłynęły łzy. Wzięła do ręki drugi list.  Mamuś. Nie daję już rady. On mnie nie kocha. Nikt mnie nie kocha. Nie ogarniam już tego życia. Tylko nie płacz. Kocham Cię.' Czytała czując jak jej ciało spada w ciemną odchłań   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 1 luty 2012

-Wyjdź ! - krzyczała za każdym razem gdy ktoś wszedł do jej pokoju. Nie ważne kto. To było jej terytorium. Pewnego wieczoru do pokoju weszła jej mama. Czekała na atak ze strony córki, ale ku jej zaskoczeniu nie usłyszała żadnego krzyku. Rozejrzała się po pokoju. Pusto. Cisza. Na krwistoczerwonej pościeli była mała paczuszka. Podeszła i drżącymi rękami wzięła paczkę. Rozwinęła wstążeczkę. W środu znalazła pieniądze i karteczkę : 'Mamuś < 3 To na mój pogrzeb.' . Z oczu mamy popłynęły łzy. Wzięła do ręki drugi list. "Mamuś. Nie daję już rady. On mnie nie kocha. Nikt mnie nie kocha. Nie ogarniam już tego życia. Tylko nie płacz. Kocham Cię.' Czytała czując jak jej ciało spada w ciemną odchłań / ogarnijdupexdd

Nie mogłam doczekać się umówionej godziny. Wreszcie przyszedł.  Przejdźmy do senda. Idź to ubierz.   powiedział wręczając mi dużą czarną torbę.  No szybciutko  już  już. Weszłam do łazienki i wyjęłam zawartość torby. Śliczna  krwistoczerwona sukienka z czarnymi dodatkami. Do kostek. Ubrałam i psaowała idealnie. Wyszłam prezentując swój strój koledzie.  Piękna. Pociągająca.   mówił rozmarzony  Ta sukienka jest w mojej rodzinie od wesela mojej prababci. Żadna kobieta w mojej rodzinie nie wyglądała w niej tak wspaniale jak ty.   powiedział całując mnie delikatnie w usta. Tak. Jesteśmy parą.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

Nie mogłam doczekać się umówionej godziny. Wreszcie przyszedł. -Przejdźmy do senda. Idź to ubierz. - powiedział wręczając mi dużą czarną torbę. -No szybciutko, już, już. Weszłam do łazienki i wyjęłam zawartość torby. Śliczna, krwistoczerwona sukienka z czarnymi dodatkami. Do kostek. Ubrałam i psaowała idealnie. Wyszłam prezentując swój strój koledzie. -Piękna. Pociągająca. - mówił rozmarzony -Ta sukienka jest w mojej rodzinie od wesela mojej prababci. Żadna kobieta w mojej rodzinie nie wyglądała w niej tak wspaniale jak ty. - powiedział całując mnie delikatnie w usta. Tak. Jesteśmy parą. / ogarnijdupexdd

Zostałam zaproszona przez kolegę na studniówkę. Dwa tygodnie przed ową imprezą umówiłam się z przyjaciółką pod galerią handlową. Miałyśmy wybrać idealną sukienkę. Jestem dość nieproporcjonalnie zbudowana. Wysoka  szczupła. Wiedziałyśmy  że czeka nas długa wędrówka do sklepu. Nagle dostałam esemesa:  Hej Myszko. Nie kupuj kiecki na studniówkę  mam coś dla Ciebie.    . Zastanawiałyśmy się z kumpelą co to może być. Dostałam drugiego esemesa:  Wpadę dzisiaj do Ciebie o 17 może być?    . Jasne  że może.   CDN.

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

Zostałam zaproszona przez kolegę na studniówkę. Dwa tygodnie przed ową imprezą umówiłam się z przyjaciółką pod galerią handlową. Miałyśmy wybrać idealną sukienkę. Jestem dość nieproporcjonalnie zbudowana. Wysoka, szczupła. Wiedziałyśmy, że czeka nas długa wędrówka do sklepu. Nagle dostałam esemesa: "Hej Myszko. Nie kupuj kiecki na studniówkę, mam coś dla Ciebie. ;*". Zastanawiałyśmy się z kumpelą co to może być. Dostałam drugiego esemesa: "Wpadę dzisiaj do Ciebie o 17 może być? ;*". Jasne, że może. CDN.

 Co tak myślisz? szturchnął ją w ramię kiedy siedzieli w środku nocy na ławce w parku.  Tak tylko.   powiedziała drżącym głosem.  Ejj  Mała  widzę  że coś jest nie tak. Mów no.   objał ją ramieniem.  Bo on.. On wyjeżdża. Na dwa lata na stypendium.   powiedziała chowając twarz w dłoniach.   Będziesz tęsknić?.   Nie o to chodzi. On chce żebym jechała z nim.   powiedziała patrząc na przyjaciela i czekając na jego rekację.  Daleko? Francja? Niemcy? Belgia?   zapytał.  Argentyna   powiedziała spuszczając wzrok.   O nie. Nie  nie  nie  nie. Nie jedziesz. Nie zrobisz mi tego.   mówił  a jego głosie dało się wyczuć strach i odrobinę smutnku.  No nie. Nie pojadę. A wiesz dla czego? Bo wiem łajzo głupia  że beze mnie nie dasz rady debilu.   powiedziała uśmiechając się.   I za to Cię kocham  Maleńka   powiedział całując ją w czoło.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

-Co tak myślisz?-szturchnął ją w ramię kiedy siedzieli w środku nocy na ławce w parku. -Tak tylko. - powiedziała drżącym głosem. -Ejj, Mała, widzę, że coś jest nie tak. Mów no. - objał ją ramieniem. -Bo on.. On wyjeżdża. Na dwa lata na stypendium. - powiedziała chowając twarz w dłoniach. - Będziesz tęsknić?. - Nie o to chodzi. On chce żebym jechała z nim. - powiedziała patrząc na przyjaciela i czekając na jego rekację. -Daleko? Francja? Niemcy? Belgia? - zapytał. -Argentyna - powiedziała spuszczając wzrok. - O nie. Nie, nie, nie, nie. Nie jedziesz. Nie zrobisz mi tego. - mówił, a jego głosie dało się wyczuć strach i odrobinę smutnku. -No nie. Nie pojadę. A wiesz dla czego? Bo wiem łajzo głupia, że beze mnie nie dasz rady debilu. - powiedziała uśmiechając się. - I za to Cię kocham, Maleńka - powiedział całując ją w czoło. / ogarnijdupexdd

Siedział przed jej blokiem czekając aż wreszcie wyjdzie z mieszkania. Siedział w jednej pozycji już 3 godzinę  a ona dalej zaszywała się w 4 ścianach. Wiedział  że zawinił  że to jego wina  że między nimi wszystko się popsuło. Wreszcie wyszła. Zauważywszy  że on tam siedzi chciała wrócić spowrotem.  Nie ! Czekaj ! Pogadajmy. Prosze   powiedział błagalnym tonem.  O czym? O tym że przelizałeś ją na moich oczach. Moją przyjaciółkę ! Jak mogłeś !   krzyczala mocno gestykulując rękami.  Pijany byłem  wybacz   prosił  ale do niej nie docierało. Obok przechodził jej sąsiad. Wysoki niebieskooki blondyn starszy o 4 lata. Podeszła i pocałowała chłopaka. Ten zaś stał jak wryty.  Też jestem kurwa pijana  i co? Miło ci?  powiedziała drwiąco odchodząc pozostawiając byłego chłopaka w osłupieniu.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

Siedział przed jej blokiem czekając aż wreszcie wyjdzie z mieszkania. Siedział w jednej pozycji już 3 godzinę, a ona dalej zaszywała się w 4 ścianach. Wiedział, że zawinił, że to jego wina, że między nimi wszystko się popsuło. Wreszcie wyszła. Zauważywszy, że on tam siedzi chciała wrócić spowrotem. -Nie ! Czekaj ! Pogadajmy. Prosze - powiedział błagalnym tonem. -O czym? O tym że przelizałeś ją na moich oczach. Moją przyjaciółkę ! Jak mogłeś ! - krzyczala mocno gestykulując rękami. -Pijany byłem, wybacz - prosił, ale do niej nie docierało. Obok przechodził jej sąsiad. Wysoki niebieskooki blondyn starszy o 4 lata. Podeszła i pocałowała chłopaka. Ten zaś stał jak wryty. -Też jestem kurwa pijana, i co? Miło ci?- powiedziała drwiąco odchodząc pozostawiając byłego chłopaka w osłupieniu. / ogarnijdupexdd

 Nie idź tam  błagam !   prosiła ze łzami w oczach swojego chłoapka.  Muszę iść. Nie będzie Ciebie obrażał jakiś pierwszy lepszy skurwiel. Nic mi nie będzie Maleńka   powiedział całując ją w czoło.  Nie idź!   mówiła  a on nie zwracal na to uwagi.  ...  Poszedł.  ...  Wrócił do jej mieszkania po 3 godzinach. Wyglądał jak obraz nędzy i rozpaczy. Zakrwawiona twarz  złamana ręka. Gdy go zobaczyła z jej oczy popłynęły łzy wielkości grochu.   Mówiłam  żebyś tam nie szedł! Prosiłam! Błagałam!   krzyczała  a on patrzył na nią wzrokiem pełnym pogardy.  Zamknij mordę kurwo!  krzyknął  a jej serce przestało momentalnie bić. Patrzyła na niego i nie rozumiała o co mu chodzi.   On miał rację! Jesteś zwykłą kurwą! Widział Cię z innym  dlatego nazwal Cię dziwką szmato!   krzyczał wymierzając w tym samym monecie pięść w jej delikatną twarzyczkę.   To był mój przyrodni brat.. Jak mogłeś   wyszła ze swojego mieszkania zostawiając Go tam samego.  J ja niewiedziałem.. WRÓĆ !   krzyczał. Nie wróciła.   ogarnijdupexdd

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

-Nie idź tam, błagam ! - prosiła ze łzami w oczach swojego chłoapka. -Muszę iść. Nie będzie Ciebie obrażał jakiś pierwszy lepszy skurwiel. Nic mi nie będzie Maleńka - powiedział całując ją w czoło. -Nie idź! - mówiła, a on nie zwracal na to uwagi. [...] Poszedł. [...] Wrócił do jej mieszkania po 3 godzinach. Wyglądał jak obraz nędzy i rozpaczy. Zakrwawiona twarz, złamana ręka. Gdy go zobaczyła z jej oczy popłynęły łzy wielkości grochu. - Mówiłam, żebyś tam nie szedł! Prosiłam! Błagałam! - krzyczała, a on patrzył na nią wzrokiem pełnym pogardy. -Zamknij mordę kurwo!- krzyknął, a jej serce przestało momentalnie bić. Patrzyła na niego i nie rozumiała o co mu chodzi. - On miał rację! Jesteś zwykłą kurwą! Widział Cię z innym, dlatego nazwal Cię dziwką szmato! - krzyczał wymierzając w tym samym monecie pięść w jej delikatną twarzyczkę. - To był mój przyrodni brat.. Jak mogłeś - wyszła ze swojego mieszkania zostawiając Go tam samego. -J-ja niewiedziałem.. WRÓĆ ! - krzyczał. Nie wróciła. / ogarnijdupexdd

choroba. coś na 'm'. najpierw odczuwasz lekkie trzepotanie w żołądku  potem organizm odmawia snu  mózg zaczyna funkcjonować z zacięciami. na koniec atakuje serce. kiedy zaproponowali mi leki  odmówiłam. posyłając Mu uśmiech  wiedziałam  że chcę to pogłębiać  chcę się w tym zatracać  chcę na to oszaleć. i mogę na to umrzeć.

ogarnijdupexdd dodano: 30 stycznia 2012

choroba. coś na 'm'. najpierw odczuwasz lekkie trzepotanie w żołądku, potem organizm odmawia snu, mózg zaczyna funkcjonować z zacięciami. na koniec atakuje serce. kiedy zaproponowali mi leki, odmówiłam. posyłając Mu uśmiech, wiedziałam, że chcę to pogłębiać, chcę się w tym zatracać, chcę na to oszaleć. i mogę na to umrzeć.
Autor cytatu: definicjamiloscii

'spieprzyliśmy to kurwa mać spieprzyliśmy spieprzyliśmy rozumiesz?' darłam się jak gdybym była osobą niezrównoważoną psychicznie.Była druga może trzecia w nocy staliśmy na osiedlu pod blokiem.On milczał a ja wciąż krzyczałam.Ludzie zbudzeni moim wrzaskiem wyglądali zza firanek co poniektórzy nawet wychodzili na balkon.Spojrzałam w jego oczy i zrozumiałam wszystko cierpiał tak bardzo bolały go moje słowa.Był mistrzem w ukrywaniu uczuć ale ja potrafiłam odgadnąć każdą targającą nim emocję to te oczy te zielone oczy nie potrafiły niczego ukryć nie przede mną.W końcu się odezwał mówił normalnym tonem ale w porównaniu z moim poprzednim wrzaskiem wydawało się jakby szeptał'ale naprawimy to bo się kochamy bo ja Cię kocham i Ty mnie kochasz bo to nam wystarczy' zapłakana wtuliłam się w jego tors a on szeptał w moje włosy słowa 'będzie dobrze' choć wiedział że tak nie będzie i ja to wiedziałam bo zbyt wiele się wydarzyło by teraz mogło być dobrze   nacpanaaa

ogarnijdupexdd dodano: 29 stycznia 2012

'spieprzyliśmy to,kurwa mać spieprzyliśmy,spieprzyliśmy,rozumiesz?' darłam się jak gdybym była osobą niezrównoważoną psychicznie.Była druga może trzecia w nocy,staliśmy na osiedlu pod blokiem.On milczał a ja wciąż krzyczałam.Ludzie zbudzeni moim wrzaskiem wyglądali zza firanek co poniektórzy nawet wychodzili na balkon.Spojrzałam w jego oczy i zrozumiałam wszystko,cierpiał,tak bardzo bolały go moje słowa.Był mistrzem w ukrywaniu uczuć ale ja potrafiłam odgadnąć każdą targającą nim emocję,to te oczy,te zielone oczy nie potrafiły niczego ukryć,nie przede mną.W końcu się odezwał mówił normalnym tonem ale w porównaniu z moim poprzednim wrzaskiem wydawało się jakby szeptał'ale naprawimy to,bo się kochamy,bo ja Cię kocham i Ty mnie kochasz,bo to nam wystarczy' zapłakana wtuliłam się w jego tors a on szeptał w moje włosy słowa 'będzie dobrze' choć wiedział że tak nie będzie i ja to wiedziałam bo zbyt wiele się wydarzyło by teraz mogło być dobrze / nacpanaaa

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć