 |
|
jesteś tylko gościem mojej samotności
daj jej się objąć.
|
|
 |
|
Myślałem, że to dealer mojego syna. Dopiero kiedyś przy obiedzie trochę mu się przyjrzałem i dostałem olśnienia: to przecież Edward Nożycoręki! / nevermind.
|
|
 |
|
zostanie z Ciebie kolejny, smutny starzec. samotny i umierający na raka.
|
|
 |
|
dzień z dniem, miłość szarzeje, jak skóra umierającego (...) a ja czuję się spięty jak wisielczy sznur, ostry jak ostrze brzytwy, oschły jak brzmienie werbla na pogrzebie.
|
|
 |
|
żyjemy w pięknym świecie. naprawdę, naprawdę. żyjemy w pięknym świecie.
|
|
 |
|
ptaki wyleciały z podziemi. Jeśli je widzisz, to zrozumiesz.
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że nigdy nie zapomnimy kim dla siebie jesteśmy.
|
|
 |
|
to niesprawiedliwe, że poniedziałek jest tak daleko od piątku, a piątek tak blisko poniedziałku.
|
|
 |
|
Po prostu wielbię chłopców z mojej klasy, którym 5 minut przed lekcją przypomni się, że dziś dzień kobiet, i pobiegną do Biedronki, po jakiegoś głupiego tulipana, więdnącego na następny dzień. ♥
|
|
 |
|
Masz w oczach sztuczność, którą rozpoznaję od razu.
|
|
 |
|
biegnie. na nogach widnieją ulubione, znoszone adidasy. Krótkie granatowe szorty i biała bokserka podkreślają jej sportową figurę. Podnosi wysoko stopy, stawia coraz dłuższe kroki. Włosy związane w malo staranny kucyk, który przy każdym, nawet najmniejszym poruszeniu bują się wszystkie możliwe strony. Umysł jest wyłączony. Głośna muzyka wdzierająca się do uszu, zakłóca myśli. Nogi prowadzą ją daleko przed siebie. Uwielbia to.
|
|
|
|