 |
|
Powinnam umrzeć z uśmiechem na twarzy, prawda?
|
|
 |
|
Serce tak podziurawione, że spokojnie może za sito robić. /esperer
|
|
 |
|
W zimowy mroźny wieczór szła nie zważając na to,że mróz szczypie w policzki,oczy łzawią i zmarznięte dłonie odmówiły posłuszeństwa.Bo znów przez roztargnienie nie założyła rękawiczek.Kiedy nagle ogarniało ją zwątpienie i smutek szła do "ich miejsca".Tam wyszukiwała najjaśniejszą z gwiazd.I przekazywała ukochanemu akurat to co miała do powiedzenia -Wiesz.Dziś zrozumiałam ,że byłam głupia pozwalając ci wyjechać. Nie każ mnie już dłużej. Dorosłam. To naprawdę przestało być śmieszne.Już możesz wrócić.Ps:rezygnuje z tych studiów.Na cholerę mi one ! Po chwili spojrzała na wyświetlacz.Wiadomość od niego: "Chyba nie do końca ,jeszcze dorosłaś.Nie chce słyszeć jak rezygnujesz ze swoich marzeń ! Te studia są dla Ciebie ważne" Niemożliwe ,żeby usłyszał...A jednak zna ją lepiej,niż myślała.Odzyskam go choćby nie wiem co-krzyknęła niebu -"Nie musisz się tak wydzierać.Jestem tuż za Tobą i doskonale Cię słyszę" Przytulił ją, a ona w jednej krótkiej chwili znów poczuła się szczęśliwa/hoyden
|
|
 |
|
I to już? Już po wszystkim? Już odchodzisz? Nawet nie zdążyłam naprawdę się uśmiechnąć, a już przyszło mi płakać. /esperer
|
|
 |
|
Opłakałam ten koniec już tysiąc razy. Zaczynam tysiąc pierwszy. /esperer
|
|
 |
|
On nie jest Romeo, a ja nie jestem Julią. On jest skurwielem, ja jestem naiwna. /esperer
|
|
 |
|
Bywam samotna, zmęczona, smutna, nieszczęśliwa, tracę nadzieje, błądzę - ale nie współczuj mi, nie tylko mi się to przytrafia.
|
|
 |
|
Zaczynam się gubić w tym co robię. Nie wiem, która z tych stron mnie jest tą prawdziwa. Czy ja w szkole, w domu, przy znajomych czy ta siedząca samotnie w pokoju ze słuchawkami. Nie wiem czy to uczucie które mnie wypełnia jest prawdziwe wtedy kiedy się śmieje czy kiedy płacze. Kiedy tak naprawdę jestem sobą, i czy to wszystko pozostałe to tylko gra.
|
|
 |
|
Facet powinien wspólnie ze mną rozwiązywać problemy, a nie je stwarzać. /esperer
|
|
|
|