 |
|
Bezwstydnie całować Cię na środku ulicy. A niech się patrzą, niech wiedzą jaka jestem szczęśliwa przy Tobie.
|
|
 |
|
Kochać to znaczy być. Zawsze. Trwać przy tej osobie. Być dla Niej oparciem. Robić wszystko aby ta osoba była szczęśliwa. Cieszyć się Nią. Dbać. Pożyczać Jej kurtkę. Ocierać łzy. Odprowadzać bezpiecznie do domu. Tańczyć nawet na środku ulicy. Dzielić się swoim optymizmem, radością. Odkrywać wraz z Nią świat. Kłócić się o to, kto bardziej kocha, tęskni, by na końcu poddać się i usłyszeć Jej śmiech. Pragnąć Jej. Jej bliskości. Jej zapachu. Jej smaku. Pomagać w lekcjach. Oddawać drugie śniadanie. Życzyć Jej miłego dnia i starać się, aby taki właśnie był.
|
|
 |
|
Maaaamo wychodzę! -Gdzie? Z kim? Ile malat? O której będziesz? -Do samochodu, Wiesław S, lat 57, wrócę nadranem.. -żartujesz sobie?! -TAK!
|
|
 |
|
Przywiązana do krzesła narkomanka na głodzie, przed którą położono woreczek z heroiną.
Tak się właśnie czuję, gdy jesteś daleko.
|
|
 |
|
- Idziemy na piwo ? - Hmm. Jak Ty dziwnie wymawiasz słowo wódka.
|
|
 |
|
- źle wyglądasz. co Ci się stało.?- nic. nie zrozumiesz.- spróbuję.- a bolały Cię kiedyś wspomnienia.?//Czeko15
|
|
 |
|
Tęsknie za problemami z wakacji... wstać, zjeść śniadanie i poczekać 15 min na obiad ;]
|
|
fcuk dodał komentarz: do wpisu |
16 stycznia 2011 |
 |
|
śmiać się do upadłego, pić drinki do rana i robić najgłupsze rzeczy pod słońcem.
|
|
 |
|
Lubiłam czuć obok siebie drugą osobę, to przyjemne uczucie, wiedząc, że nie jesteś sam. Wiedząc, że ktoś oprócz samego ciebie, macza palce w twoich snach, bez względu na pogodę za oknem i miejsce w którym się znajdujecie, nie czujecie żadnej pustki, wypełniacie siebie nawzajem i mimo tego, że dajecie sobie coraz więcej, nigdy nie pękacie.
|
|
 |
|
I nie szukam jakiegoś księcia z bajki.
Ma być zwyczajnym chłopakiem, który wrzuci mnie latem do wody, z którym rzucać się będę śnieżkami w zimie,
leżeć w stercie liści jesienią oraz w zielonej trawie wiosną.
I może być dla wszystkich zwyczajnym chłopakiem
dla mnie będzie wyjątkowy. . .
|
|
 |
|
Kiedyś zawsze marzyłam, aby dorosnąć być taka wspaniała jak moja mama, lecz teraz kiedy stoję na pograniczu dziecka i dorosłego człowieka stwierdziłam, że lepiej pozostać bobasem. Wolę patrzeć na ten świat z odrobinom niewiedzy i optymizmem jakie ma dziecko.
Za każdym razem kiedy budzę się rano usiłuje wyprzeć z umysłu obrazy szarej rzeczywistości, wolę być lekkoduchem i ciut leniwym bobasem, który siedząc jeszcze z nosem w książkach marzy dalej o księciu z bajki.Ty i ja wiemy, że tego mi zazdrościsz jednak jednocześnie wiemy również, że to i tak nie prawda. Pomimo usilnych starań rzeczywistość nie pozwala mi być dzieckiem, zgwałciła już moją niewinność i dobroduszność, dziś jestem tylko wrakiem który marzy o czasach świetności .
|
|
|
|