 |
|
boję się, że pewnego dnia przyglądając się mym źrenicom, wyczyta z nich całą prawdę, pozna uczucia, które tłumię w sobie od początku. dowie się, że czuję coś ponad to co powinnam, że to On jest powodem każdej łzy i każdego uśmiechu na twarzy, że stał się dla mnie kimś, kogo tak strasznie brakuje mi obok i kogo cenię bardziej niż własne życie, nie zwracając uwagi na konsekwencje. | endoftime.
|
|
 |
|
każdego dnia próbuję oszukać serce i własną podświadomość, we wszystkim co związane z Tobą. z tym, że dla mnie to wszystko jest już skończone, że stało się przeszłością, do tego nic nie znaczącą, a uczucia tak po prostu z czasem wymarły. nagle przychodzisz, i przez moment z fascynacją przyglądając się przeszklonym oczom, z ruchu źrenic potrafisz wyczytać, że dla mnie nadal znaczysz naprawdę wiele, że tęskniąc za Tobą i tym co łączyło, każdego wieczoru dymem próbuję zabić się od środka. | endoftime.
|
|
 |
|
To właśnie nocą uczucia bolą najbardziej.. W czasie całkowitej ciemności powracają, uderzając nas z ogromną siłą, tak wielką, że tracimy oddech.. Bez ruchu, przez zaszklone oczy szukamy leku, który mógłby zniszczyć ból tęsknoty.. Zabija nas świadomość, że tym lekiem może być tylko On, Jego spojrzenie, dotyk, tak bardzo niezastąpione, jedyne ramiona.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Tym ukrywaniem się przed całym światem, zabiliśmy to uczucie, zniszczyliśmy siebie, doszczętnie. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nadal coś mocniej ściska mnie za serce, gdy słyszę dźwięk Jego głosu. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Swoim postępowaniem spierdolił sobie życie zahaczając o moje.. Patrzył jak z każdym dniem coraz szybciej zsuwam się na dno. Jak ból wyżera każdą część mojego ciała.. Jak nagle przestaje wykonywać nawet najprostsze ruchy, nie umiem funkcjonować, powoli gaśnie mi oddech. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Najgorsza jest niewiedza.. Oczekiwanie na jakikolwiek znak, którego po prostu nie będzie, jednak wiara i nadzieja rośnie.. Niedojrzała, ślepa nadzieja. Wbij mi do głowy, że nas już nigdy nie będzie, pozwól mi zatonąć, ta nieświadomość boli.. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Milczę, choc chciałabym Ci tyle powiedziec.
Stoję w bezruchu, choc w myślach
już jestem przy Tobie.
Czuję, jak szanse przelatują mi
przez palce...
|
|
 |
|
Wyobraź sobie, że teraz jest przy Tobie. Że właśnie teraz trzyma Cię za rękę, ramionami otula Twoje ciało. Niemalże niemożliwe, racja? | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Pogubiłam się. Nie potrafię opanować tego życia, własnych decyzji i myśli.. Ten świat działa za szybko, już nie dla mnie. | nieracjonalnie
|
|
 |
|
Mam częste ataki lęku.. strachu, że ktoś odejdzie. A przecież Ciebie dawno nie ma, dlaczego wciąż się boję? | nieracjonalnie
|
|
|
|