 |
|
Teoretycznie mam wyjebane, praktycznie dobrze udaję..
|
|
 |
|
nie płacz, nie czekaj na wiadomość od niego. pomyśl o tych wszystkich nocach kiedy łzy nie opuszczały Cię choć na chwilę a wszystkie myśli były związane z nim i czy nic mu nie jest. pamiętasz jak bardzo bolała Jego obojętność w chwilach kiedy cały świat sypał Ci się pod nogami? przypomnij sobie ile razy obiecywał się zmienić i być na zawsze a potem było jak zawsze. nie chodzi mi o to, żebyś zapomniała o wszystkich dobrych chwilach ale to było kiedyś, on nie jest tym samym człowiekiem co przedtem. nie musisz przy nim zostać, on zniknął i już nigdy nie wróci. zaufaj mi, pierdol to.
|
|
 |
|
Od pierwszych sekund, z każdym kolejnym słowem chcę Cię więcej, chcę Cię słuchać, poznawać. Uśmiecham się w odpowiedzi na Twoje gesty i tak cholernie kręci mnie Twoja bezpośredniość, szczerość, które przemawiają w zdaniach o Twoich planach na przyszłość, gdzie stanowię priorytet. Jeszcze trochę mocniejszy nacisk na pedał gazu i zwariuję - bezapelacyjnie oszaleję na Twoim punkcie.
|
|
 |
|
Tamtego poranka nie chciałam się z Tobą żegnać. Nadal nie chcę. I tylko dlatego, że pożegnałam Cię już oficjalnie - dla świata oraz Twojej podświadomości, nie żegnam Cię tu, w sercu, podświadomie łaknąc choć jednego grama Twojej obecności.
|
|
 |
|
Utrzymujemy się na tej cienkiej granicy przyzwoitości doskonale świadomi tego, że kolejny krok może wszystko rozsypać, może wywołać tu burzę, może doprowadzić do zdarzeń, zmian w relacjach, których oboje nie chcemy, oboje się boimy. I wiemy, że to wszystko - każdy oddech, ruch i myśli idą w niewłaściwym kierunku, jeśli to ma się skończyć spokojnie, lecz brniemy w to, bo zachcianki naszych serc oraz ciał mają swój kierunek. I prawdopodobnie popełniamy jeden z większych błędów naszego życia, lecz jest tak cudownie, tak idealnie, że jeśli to ma wyglądać za każdym razem w ten sposób to chcę więcej, dużo więcej i Ciebie, Ciebie ciągle. Chodź tu już. Przysuń się bliżej i na tę chwilę zapomnijmy o moralności, być może potem będzie łatwiej się pożegnać.
|
|
 |
|
Gdybyś zapytał mnie, czy oddam komuś siebie, to powiedziałbym nie, bo przecież w miłość nie wierzę.
|
|
 |
|
.` Nigdy nie ignoruj osoby która kocha i martwi się o Ciebie bo pewnego dnia możesz zrozumieć że straciłeś księżyc podczas łapania gwiazd.
|
|
 |
|
.` Podstawowa zasada - nikt, nawet najbliższy przyjaciel, nie przekona zakochanego człowieka, że nie powinien kochać.
|
|
 |
|
.` Jeśli pokłóciłaś się z najlepszym przyjacielem , bo się w nim zakochałaś , a on w tobie nie , to pogódź się z nim . potrzebujecie siebie na wzajem , nie ważne , że on cię nie kocha . jeśli na prawdę ci na nim zależy , to zrobisz wszystko , by widzieć uśmiech na jego twarzy . i nieważne , czy ty będziesz powodem tego uśmiechu , czy ona .
|
|
 |
|
.` Wiesz? Ona Cię kocha. Jesteś dla niej numerem jeden, tym cholernym oczkiem w głowie. Jej chłopczykiem bez wad, za którego oddałaby życie.
|
|
 |
|
.` Pewnego dnia zrozumiesz jak ważna dla Ciebie byłam. podejdziesz do mnie i powiesz przepraszam a wtedy ja powiem weź koleś chyba mnie z kimś pomyliłeś. bo wtedy będę inna będę miała Cię głęboko w dupie bo wreszcie naucze się żyć bez Ciebie.
|
|
 |
|
.` -Mówiłam Ci, że będziesz przez niego cierpieć. -Mówiłaś. A ja jak zwykle nie słuchałam, bo patrząc w jego oczy widziałam cholerną miłość, gdy na mnie spoglądał. -Nie widziałaś. Chciałaś widzieć.
|
|
|
|