 |
|
każdy błysk w jego oczach wywoływał u niej gęsią skórkę. jego spojrzenie hipnotyzowało, a ton jego głosu był niczym ulubiona piosenka, którą chciała nagrać na płytę i odtwarzać bez końca.
|
|
 |
|
Dla Ciebie każdy mój oddech.
|
|
 |
|
Wydzieram się jak materiał. Robią się we mnie dziury i wyglądam jak ser. Upadam powoli jakby ktoś użył efekty spowolnienia i przyglądał się każdemu upadkowi dokładnie analizując każdą kroplę łez i krwi. Roztrzaskuję się jak szkło i nie zostaję ze mnie nic. Nie mogę znaleźć wszystkich fragmentów siebie. Szukam, ale jestem ślepcem i wdeptuję w swoje cząstki. Niszczę siebie sam.
|
|
 |
|
Już teraz wiem, że nie można pomagać drugiej osobie mimo wszystko. Nie można pomagać komuś do takiego stopnia, żeby później samemu przez to w jakiś sposób cierpieć. Wszystko ma swoje granice. Nawet jeżeli jest to bliska nam osoba to w pewnym momencie kończą nam się siły, psychika nie wytrzymuje i na jakiś czas odpuszczamy. Jesteśmy tylko ludźmi, nie uniesiemy wszystkiego, nie damy rady uporać się ze wszystkim, co na nas spada. Moje siły też już się skończyły, przepraszam. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Coraz częściej zastanawiam się czy czasem zbyt usilnie i za długo nie trwam przy tym co już było, a co się skończyło.Może rzeczywiście będziemy szczęśliwsi bez siebie, osobno.Może jeszcze nie teraz, może nawet nie w najbliższej przyszłości, ale kiedyś? Sama nie wiem. Nie obiecałam Twojej siostrze nic zobowiązującego, ale powiedziałam, że byłam przy Tobie, jestem i będę dopóki starczy mi jeszcze sił. Nie wiem czy starczy ich na miesiąc, rok czy dłużej. Nie mam co do tego pewności, czy w ogóle mam jeszcze jakieś w zapasie. Ale jeszcze trwam, wiesz ? Już nie układam sobie w głowie planów na przyszłość z Tobą, raczej przyzwyczajam się do myśli, że jestem tu tylko do momentu, aż przestaniesz potrzebować mnie. Teraz jestem, bo chcę żebyś wiedział, że jest na tym świecie ktoś do kogo możesz zwrócić się o pomoc.Zawsze.Odejdę wtedy, kiedy będzie trzeba. Odejdę, kiedy znajdzie się inna osoba, która będzie się o Ciebie troszczyć.Mam tylko nadzieję, że do tego czasu wytrzymam. /he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Wiesz,nie wiem co myśleć o tym wszystkim, ale w momencie bezsilności,kiedy naprawdę chciałam już rezygnować i odpuścić sobie walkę o nas,odezwała się do mnie Twoja siostra. Zaskoczyło mnie to trochę, ponieważ sporo czasu nie mieliśmy ze sobą kontaktu. Wiesz, Ona zapytała się czy rozmawiamy w ogóle ze sobą i czy jest jeszcze szansa żebym kiedykolwiek była Jej bratową, że bardzo chciałaby tego i trzyma za nas kciuki. Cholera, nie masz pojęcia jak ciepło zrobiło mi się na sercu i choć sama powiedziałam jej, że nie wiem czy dłużej tak wytrzymam i naprawdę tracę już resztki siły to jednak słowa te dodały mi trochę otuchy. Chyba jednak najbardziej spodobało mi się jedno szczególne zdanie: '' Nie odpuszczaj jeszcze, proszę. Bądź przy nim. Ja ciągle mam jeszcze nadzieję. Jesteście moim niespełnionym marzeniem. '' Nawet nie wiedziałam, co odpowiedzieć, wiesz? Sama pogubiłam się już do tego stopnia, że nie wiem,co tak naprawdę czuję.Nieustannie towarzyszy mi o coś strach.O siebie.O Ciebie.
|
|
 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to że dałeś mi tą cholerną nadzieje z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy a przede wszystkim za to że myślałam że cie dobrze znam, a wszystko to okazało się kłamstwem a ja wciąż Cię kocham czując się z tym żałośnie.
|
|
|
|