 |
|
To przecież zawsze zostanie w naszej głowie, nawet jeśli próbowałabyś zapomnieć, bo tak naprawdę byłaś wtedy szczęśliwa, a takich dni nie da się zapomnieć..nigdy
|
|
 |
|
Ściśnij mi rękę i powiedz, że jesteś, bo chyba mi źle i znów nie wiem dlaczego.
|
|
 |
|
Czasami mówię o sobie źle, ale nie chodzi mi o to, że chcę Cię od siebie odepchnąć. Chcę po prostu Ci pokazać moje wady, ciemne strony i rysy na charakterze, żebyś nigdy nie mógł powiedzieć, że Cię okłamałam odgrywając jakąś rolę. Nie chcę, żebyś się rozczarował, bo ja już w przeszłości słyszałam zbyt wiele kłamstw, żeby zrobić Ci teraz to samo./esperer
|
|
 |
|
"Masz rację, że los pilnuje nas wszystkich, żeby nam nie było za dobrze, ale przecież myśmy nie mieli takiego nadzwyczajnego życia i należy nam się cały zapas szczęścia, więc może moglibyśmy dostać to wszystko hurtem, akurat teraz ?"
|
|
 |
|
"Kładzie się, zasypia, śpi parę godzin, budzi się wypoczęty. Tak powinno być. Wieczór do kochania, noc do spania, ranek do picia kawy, dzień do działania. Wszystko proste i ostatecznie określone. Bez splinów, depresji, apatii, kaca albo innego gówna. Zwykłe życie. Dlatego z nim jestem, chciałam się poprzyglądać zwykłemu życiu."
|
|
 |
|
Cz.2 W każdej chwili możesz także zrezygnować, zakończyć naszą znajomość i odejść, zostawiając mnie samą. Wiem, że będę wtedy ogromnie cierpieć i boję się tego. Wydaję mi się, że jeśli to ja zrezygnuję - będzie mniej boleć. Jeżeli jednak odeszłabym, nie wiem czy potrafiłabym sobie to w tym momencie wybaczyć. Boję się odejść i stracić Cię już na zawsze, bo wiem jak ogromnie jesteś dla mnie ważny. To co jest między nami, nie ma chyba najmniejszego sensu, ale jest wszystkim czego pragnę, w czym pokładam wiarę i swoje marzenia. Nie chcę żyć bez Ciebie. Wiem jednak, że każdy dzień, może być tym ostatnim - nie mamy przecież pewności, że następnym razem ockniemy się w porę i nie zgubimy się znowu.
|
|
 |
|
Cz.1 Tym razem to zatrzymaliśmy, udało nam się uniknąć końca. Tym razem nie milczałam, nie czekałam w niepewności na Twój ruch tylko wzięłam sprawy w swoje ręce i postanowiłam wszystko wyjaśnić, napisać, co czuję i jak bardzo się o nas boję. Nie chciałam popełnić tego samego błędu, co kiedyś, nie chciałam milczeć i kumulować w sobie złych emocji - w momencie, gdy trzeba było rozmawiać. Tym razem udało nam się spotkać i porozmawiać. Zapewniałeś, że mam być spokojna i wszystko jest między nami dobrze. Zatrzymaliśmy w porę tę machinę i może teraz uniknęliśmy pożegnania, ale wcale nie jest dobrze. Nadal nie wiem, kim dla siebie jesteśmy. Kim ja dla Ciebie jestem. Ciągle żyję w niepewności, a Ty nie zamierzasz nic zdecydować. Znowu czuję, że na mnie spoczywa brzemię i sama muszę podjąć jakąś decyzję czy trwam w tym dalej czy może jednak odchodzę. Jeżeli zostanę, nie mam żadnej pewności, że mnie pokochasz i uwzględnisz w swoich planach na przyszłość, w których aktualnie mnie nie ma.
|
|
 |
|
A kiedy gdzieś zobaczysz moje oczy, nie uciekaj wzrokiem. Spójrz głęboko w nie, zajrzyj w te moje zielone tęczówki i sprawdź ile zostało w nich z tej dawnej mnie, którą tak dawno temu poznałeś. / napisana
|
|
 |
|
Cz.2 Pamiętam jak się wtedy czułam. Zagubiona, samotna i ogromnie zraniona. Nie chcę tego przeżywać kolejny raz, nie mam siły znowu się z Tobą żegnać. Nie zostawiaj mnie samej, nie rób tego, proszę Cię. Zacznij ze mną rozmawiać, wyjaśnijmy sobie wszystko. Nie dopuśćmy żebyśmy znowu stracili się z oczu. Jeśli tak się stanie, czuję, że stracimy siebie już na zawsze. Obudź się, pomóż mi o nas zawalczyć, zmienić zdarzeń bieg. Nie chcę znowu zostać sama, bez słów wyjaśnienia. Nie krzywdź mnie kolejny raz tak samo. Mogę już tego drugi raz nie przetrzymać. Potrzebuję Cię, potrzebuję. Nie rezygnuj ze mnie, nie tym razem. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.1 Znowu dzieje się to samo. Znowu mam przeczucie, że przeżywana obecnie sytuacja wydarzyła się już kiedyś. Kolejny raz czuję się tak samo przestraszona i zagubiona jak wtedy, gdy odchodziłeś po raz pierwszy. Nie wiem co się dzieje, ale mam przeczucia, że nasza historia zmierza do końca. Dokładnie rok temu zdarzenia miały podobną kolej rzeczy. W momencie, kiedy czułam, że już przeżyliśmy najgorsze i jest dla nas szansa na szczęśliwe życie razem, wszystko zaczęło się sypać. Dosłownie w przeciągu kilku dni. Teraz, dzieje się krok po kroku to samo. Znowu się kłócimy i zasypujemy pełnych złych emocji sms-ami. Kolejny raz milkniesz, urywasz niedokończone rozmowy. Kolejny raz czekam i nie potrafię zrozumieć tego co się dzieje. Znowu brakuje mi słów, aby wyrazić to co czuję, ale wiem, że się boję- przeraźliwie. Dokładnie tak jak tamtego dnia, zostaje sama w domu, bo rodzina wyjechała na kilka dni, kolejny raz w to samo miejsce. Pamiętam tamtejsze telefony rodziców, zamartwiania siostry.
|
|
 |
|
Lubię być nazywana Twoją.
|
|
 |
|
a jak już zrozumiesz że jesteś idiotą to napisz.
|
|
|
|