 |
|
Tyle sobie obiecywałam że więcej się z tobą nie spotkam , i jak zwykle chuj to szczelił.
|
|
 |
|
Pragniemy rzeczy, których nie będziemy mieli i mamy to, czego w zasadzie nie chcemy.
|
|
 |
|
Zobojętniałam na to wszystko, nabrałam dystansu, zrozumiałam wiele spraw, przeanalizowałam masę schematów. I dotarło do mnie że mam wyjebane pomimo tej chorej miłości którą jednak wciąż go darzę
|
|
 |
|
nie ważne co zrobię, zawsze skończę z tobą
|
|
 |
|
I najważniejsze, że wiesz, że moglibyście ze sobą spędzić każdy dzień swojego życia i być ze sobą szczęśliwi. To nie oznacza, że zawsze będzie idealnie albo, że każdego dnia będziesz się cieszyć ze szczęścia, bo prawdopodobnie tak nie będzie. Będziecie się kłócić i wrzeszczeć na siebie. Czasem będzie tak, że zaczniesz się zastanawiać co w ogóle jeszcze ze sobą razem robicie. Ale i tak będziesz wiedzieć, że nie ma na świecie drugiej takiej osoby, która sprawia, że czujesz się tak kochany, szczęśliwy, wyjątkowy i ważny. I tylko to się liczy.
|
|
 |
|
ja, ty, oni, bloki, browary, rap w głośnikach. to wszystko i jeszcze więcej znajdziesz pod słowem 'my'.
|
|
 |
|
Zakłamany, NIC nie warty.
|
|
 |
|
Zdejmij różowe okulary z nosa i obejrzyj się dookoła. Nic nie jest tak kolorowe jak mogło się dotychczas wydawać. Miłość, którą uważałaś z tą prawdziwą okazała się kłamliwą. Chłopak, którego kochałaś sprawił, że przestałaś w nią wierzyć i nie chcesz już nic naprawiać. Nie będziesz szukać szczęścia, bo jeśli było by Ci przeznaczone nigdy by Cię nie opuściło. Ludzie, którym ufałaś zawiedli, zdradzili i zostawili. Woleli żywić się plotkami, za którymi doskonale ukrywali prawdę i swoje uczucia. Zobacz co zostało z idealnego świata, który kreowałaś udając, że nie dostrzegasz wad. Oszukiwałaś samą siebie mając nadzieję, że tak będzie lepiej. A może łatwiej od razu było by nastawić się na podłość, zawiść, która czeka na każdym kroku i nauczyć się z nią żyć?/Lizzie
|
|
 |
|
Dziękuję Ci za Twoją obecność i za to, że choć przez chwilę chciałeś towarzyszyć mi w życiu. Dziękuję za każdą czułość, dobre słowo. Dziękuję Ci za te dni , podczas których budziłam się z uśmiechem na twarzy, bo wiedziałam, że skończą się w Twojej obecności. Żałuję tylko, że było ich tak mało i więcej nie będzie. Przepraszam za to co było żle, liczę, że nie było tych momentów za wiele. Mam nadzieję, że będziesz mnie ciepło wspominał, a mijając kiedyś gdzieś pomyślisz o mnie czulej. Proszę Cię, nigdy się nie poddawaj. Jestem z Ciebie dumna za to kim jesteś i co w swoim życiu już osiągnąłeś. Jestem Twoją największą fanką i wierzę, że stać Cię na jeszcze więcej. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwy, niczego bardziej dla Ciebie i siebie nie pragnę. Będzie mi Ciebie ogromnie brakować, możesz być tego pewny. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.4 Boję się, że nie będę potrafiła powiedzieć wszystkiego co czuję i co chcę powiedzieć, albo że powiem coś czego nie powinien usłyszeć i zapamiętać. Boję się tego wszystkiego, co stanie się po tym, kiedy ostatni raz mnie przytuli. Znowu czuję, że wali mi się świat i sama się sypię. Wiem co mnie czeka bez niego, bo raz już to przechodziłam. Wiem też, że teraz może być jeszcze ciężej, bo więcej nas łączy. Boję się, że tym razem tego nie przetrzymam i zwyczajnie się poddam. Uzależniłam się od jego osoby i tak naprawdę nie potrafię już bez niego żyć. Nie chcę bez niego żyć. / he.is.my.hope
|
|
 |
|
Cz.3 Nie możemy mącić sobie w głowach, sercach. Zbyt długo to trwa. Powiedział, że nie chce mnie tracić ze swojego życia, że dobrze się przy mnie czuje i wie jak dobrze się rozumiemy, ale właśnie też dlatego musimy odpuścić, zmienić formę swoich relacji, bo nie powinien się teraz angażować. Znowu się przestraszył i liczy, że to wytrzymam. Tylko, że ja nie potrafię i nie chcę być jego koleżanką, przykro mi. Kocham go, ale nie wytrzymam tego dłużej. Jego ucieczek, braku zaangażowania i czekania. Nie możemy karać się przyjażnią za nieudaną miłość. Zna moją decyzję i wie, że rozstając się, żegnamy się już na zawsze, zrywamy kontakt i zaczynamy żyć swoim życiem. Muszę tak zrobić, choć nie chcę. Zastanawiam się tylko, co powinnam mu powiedzieć, kiedy za kilka dni spotkamy się poraz ostatni, aby wszystko sobie wyjaśnić. Boję się tego dnia. Nie wiem czy zniosę widok jego sylwetki znikającej w drzwiach mojego domu, albo czy powstrzymam łzy żegnając się z nim.
|
|
 |
|
Cz.2 On też zasługuje na miłość, może tym bardziej i właśnie dlatego, że jest taki jaki jest. Wiem też że nie jest taki zły za jakiego jest uważany. Byłam przy nim w wielku momentach jego życia, widziałam radość, smutek i jego łzy. Czułam jego troskę, delikatność. Widziałam jak dba o swoją rodzinę i że jest w stanie skoczyć dla nich w ogień. Ktoś taki nie może być do końca zły. Wierzę w to, ufam mu. Kocham go i potrzebuję. Nie chcę żeby znowu odchodził i zostawił mnie samą, ale znowu to się dzieje. Znowu zasypiam ze łzami w oczach i budzę się z lękiem. Kolejny raz odpowiadam na pytania rodziny, kiedy przyjedzie, albo czy to już koniec. Co mam im odpowiedzieć? Co mam powiedzieć jemu, żegnając się? Oboje dobrze wiemy, że jeśli teraz się pożegnamy, starcimy wszelki kontakt. Nie możemy go utrzymywać, bo inaczej nie ruszymy nigdy do przodu, na pewno ja tego nie będę potrafiła zrobić. Wiecznie będę czekać na niego, a przecież raczej się nie doczekam.
|
|
|
|