 |
|
Jest mi po prostu zajebiście smutno. Po prostu kurwa.
|
|
 |
|
Nigdy Ci nie życzę, byś dostała w twarz, od osoby, którą kochasz. Nie życzę Ci, byś przez niego płakała, byś nie mogła spać, obawiając się, że teraz jest na komisariacie, albo leży gdzieś pobity. Abyś nieraz musiała uprawiać seks z przymusu, bo on tak chcę, a ty jesteś wobec niego bezradna. By kazał Ci ćpać, choć nigdy nie chciałaś i nie chcesz się zniżyć do takiego poziomu. Nie życzę tego najgorszemu wrogowi. Tego piekła nikt nie jest wart.
|
|
 |
|
Jesteś z nim, bo wiesz, że on to nie tylko świństwa, które wyrządza Ci na każdym kroku, ale też człowiek, przy którym czujesz się szczęśliwa, jak nigdy wcześniej, jak z nikim innym.
|
|
 |
|
wierzyłam w szczęście. uważałam, że trzeba o nie walczyć. dziś odpuszczam, bo nie mam już sił. znudziła mi się walka o wszystko co potencjalnie mogło mnie uszczęśliwiać. zbyt późno docierały do mnie pewne fakty, wtedy na walkę było za późno, a wszelkie próby okazały się daremne.
|
|
 |
|
ludzie nie muszą wiedzieć, że płaczesz nocami, że tęsknisz jak nikt inny, że ból rozrywa Ci serce, a natłok myśli rozsadza Ci umysł. nie muszą Cię znać, by zauważyć, że coś nie jest tak.
|
|
 |
|
i tylko wieczorami, kiedy noc otula moje zmarznięte ciało, kiedy łzy podlewają ulubionego miśka czy poduszkę, kiedy wspomnienia i poczucie winy nie pozwala uspokoić się choćby na chwilę, kiedy wszystkie wspólnie przeżyte chwile sprawiają, że chcę jeszcze, że chcę byś był. wtedy zależy mi najbardziej, bo wtedy nikt nie widzi, jak bardzo mi zależy.
|
|
 |
|
''Z góry na dół, jak z jedenastego piętra, Ty znasz to uczucie pękniętego serca.''
|
|
 |
|
Ktoś wokół kogo kręciła się Ziemia, ktoś, kto uzasadniał istnienie wszechświata, ktoś kto ustawiał w kolejce do Ciebie wszystkie inne rzeczy i sprawy, szczyt Twojej hierarchii wartości, ktoś dzięki komu to wszystko posiadało jakiś głębszy sens, ktoś, kto był dla Ciebie tak niesamowity, że aż boski, wiesz, mam nadzieję, że nigdy tego nie doświadczysz, ale gdy taki ktoś odchodzi, to gorsze niż umieranie.
|
|
 |
|
Każdy z nas mówił, że w życiu nie pozwoli sobie upić się tak bardzo, żeby urwał mu się film, każdy z nas zarzekał się, że papierosy śmierdzą i że nie wyobraża sobie siebie z papierosem w ustach, nie mogliśmy sobie wyobrazić jak to jest, którąś noc z rzędu nie wrócić do domu na noc, wszyscy uważaliśmy, że seks jest obrzydliwy i nie mogliśmy zrozumieć jak można być z kimś aż tak blisko, a wbicie sobie igły w żyłę, przekraczało według nas ludzkie pojęcie, pamiętasz? To było tak dawno, my wszyscy, głupie, naiwne dzieci, myślące, że wiedzą nie wiadomo jak dużo o życiu, nawet nie zdające sobie sprawy jakimi potworami się staną.
|
|
 |
|
Nie pamiętam, kiedy ostatnio Cię widziałam i obyło się bez kłótni. Nie pamiętam już Twojego uśmiechu, którym zawsze obdarowywałeś mnie z rana, by dzień lepiej się zaczął. Nie pamiętam Twojego głosu, którego wolałam słuchać - zamiast aktorów grających w dennych serialach, na dobranoc. Nie pamiętam Twojego śmiechu, którego mogłam słuchać nim do końca opowiedziałeś, co się stało. Nie pamiętam Twoich ramion, a przecież to zawsze między lewym, a prawym szukałam schronienia. Nie pamiętam Twoich oczu, a to przecież ich kolor mnie uspokajał. Nie pamiętam Twojej siostry, z którą potrafiłam się kłócić godzinami. Chyba teraz jest w trzeciej klasie podstawówki,tak? Nie pamiętam Twoich kolegów, a przecież to z Nimi zawsze graliśmy w kosza i mogłam im udowodnić, że kobiety nie są gorsze. Nie pamiętam Twych słów, a przecież kiedyś były jak modlitwa. / kinia-96
|
|
 |
|
kiedyś uświadomisz sobie, że mnie już nie ma. szkoda, że 'kiedyś' może być już za późno.
|
|
 |
|
nie musisz przepraszać. oboje wiemy, że za dwa dni zrobisz to samo.
|
|
|
|