 |
|
większość chce udowadniać swoją wielkość, w tym zakłamaniu mijają codzienność.
|
|
 |
|
daj spokój z bólem i tak zbyt wiele czuję.
|
|
 |
|
I przestanę oddychać tym powietrzem pełnym zdrady.
|
|
 |
|
a więc zamilcz zanim oddechami oddalimy tu się od detali.
|
|
 |
|
Zanim wszystko się zmieni, a ludzie się odwrócą, a ty spóźnisz się na pociąg, którym oni wyruszą. i cichutko nucąc wasz ulubiony numer, usiądziesz na peronie wspomnień by coś zrozumieć. musisz to unieść zanim kupisz ten bilet w stronę przyjaźni, która Cię zostawiła w tyle. odróżniać zwycięstwa od pomyłek to nie sztuka, sztuka to w pomyłkach odnaleźć walkę ducha I nawet stojąc tu sam wygrać tą wojnę Tu gdzie emocje rozstały się z rozsądkiem.
|
|
 |
|
między tym co w tobie i we mnie, są błędy, których analizy nigdy nie będziemy pewni i życiowe dewizy, schizy, sentymenty, sprawiają że momenty odrzucają swe błędy.
|
|
 |
|
I też czasem tęsknisz i patrzysz w gwiazdy. wasz wzrok krzyżuje się gdzieś wśród galaktyk,
|
|
 |
|
to co dobre, to co lepsze.
|
|
 |
|
mówię Wam niee, czyli podwójne e e, czyli odmawiam Wam.
|
|
 |
|
nie bój się,
chodźmy tam,
gdzie jeszcze
nie był nikt.
|
|
|
|