 |
|
-wpadłaś mi w oko.-to uważaj bo oślepniesz...
|
|
 |
|
Był dzień ,w którym mijał rok odkąd byliśmy razem. Leżałam rozwalona przed telewizorem.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam je...ale niego nie było.Tylko przed furtką stał potężny bukiet róż.Podeszłam aby go obejrzeć.Był troszke dziwny...Bo w samym środku żywych czerwonych róż była jedna sztuczna.-cześć skarbie,co to? -nawet nie zauważyłam kiedys podszedłeś-nie wiem leżało przed bramką.-może jest liścik... -fakt jest.-wziełam liścik i po otwrciu już wiedziałam ,że to od niego miał takie charkterystyczne pismo...Po przeczytaniu ropłakałam się były tam najpiękniejsze słowa jakie kiedykolwiek w życiu słyszłam...,,Kocham Cię! I bedę Cię tak długo kochał do puki ostatnia róża z bukietu nie zwiędnie.Twój."
|
|
 |
|
Najwspanialsze ciepło przyznać trzeba szczerze,
nie tkwi wcale w grzałce czy kaloryferze.
Ani w żarze pieca lub ogniu ogniska,
tak najmocniej grzeje serca odrobinka.
Wiec w tej chwili właśnie cząs
|
|
 |
|
wyróżnia się 2 miłości: ta na nk, pineskach i innych takich... i ta w rzeczywistości o której wiedza tylko te 2 osoby.
|
|
 |
|
Nie radze sobie z tym wszystkim. Wyprowadza mnie z równowagi ,byle głupota... kolejka w sklepie , wypisany długopis... kurwa ja nie potrafie żyć bez Ciebie..
|
|
 |
|
Pojechałam nad naszą rzekę... Nikogo tam nie było usiadłam sobie.Patrząc w wodę myślałam o Tobie.Mam dosyc tej ciszy,kiedy to sie skonczy.To przez mój niewyparzony pyszczek,ta kłótnia i decyzja o odpoczynku od siebie,dobijało mnie to totalnie,pewnie się już nie odezwie.Tak strasznie za nim tęsknie .-wymamrotałam pod nosem.Waptrując się w rzekę pwiedziałam : kocham Cię.-ja też Cie kocham .Zamknełem oczy na dzwięk Twojego głosu.Nie wierzyłam stałeś cały czas z mną stał.-ale musimy to skończyć .To jest bez sensu...-nie chce ze mna być to koniec.-ta myśl wbiła mi potężny sztylet w serce,wybuchłam płaczem.-nie szepnełam...-co mówisz?-nie kurwa! rozumiesz nie zgadzam sie nie!!! darłam sie jak oparzona przez łzy.-Nie skonczymy z tym nie!-patrzyłeś na mnie jak na ostatnią idiotke... Skarbie... nadal chcesz ,żebyśmy się nie odzywali do siebie?-co kurwa?-no chce skonczyć z tą cisza!I w koncu Cie przytulic.-stałam wryta.Podeszłeś do mnie i oplatając swoimi wielkimi ramionami ,pocałowałes.
|
|
 |
|
Do homoseksualistów nic nie mam ,ale pedałow to ja nienawidze! :D:D
|
|
|
|