 |
|
Kochała go ale to był tylko taki szczegół. Nic nieznaczący watek, bo przecież nie liczą się uczucia. Nie w tej bajce. Próbowała za wszelka cenę zapomnieć, ale dobrze wiedziała, ze jej się to nie uda, zbyt wiele uczuć, tych dobrych i tych złych było w jej głowie. Tylko dlaczego mimo wszystkiego, mimo tego, ze cierpiała przez to co on robił nadal go kochała. Nadal wierzyła, ze może się odezwie może się zmieni.. może tęskni.. Ale to tylko głupie przypuszczenia, które w szarej rzeczywistości są tylko przypuszczeniami. Ale nie przecież ludzie się nie zmieniają, głos w głowie okrutnie jej to podpowiadał. Wolała stracić nadzieje, znienawidzić żeby się uwolnić od chorego uczucia.. Bajka się jeszcze nie skoczyła.. Ale kto wie czy zakończy się happy endem..
|
|
 |
|
Walcze do pustych ścian...- co za wstyd. Byłam z kimś jakiś czas,nie ważne już. Czuje ze wokół,mnie nie kocha nikt. Czuje ze zawsze już będzie tak. Tule się do Twych rąk- nie czuje nic.... Boje się poczuć coś - to boli wiem..
|
|
 |
|
Myślisz, że Bóg płacze często?↵- Jeśli w ogóle Bóg istnieje to powinien płakać przez cały czas. Wyć powinien, kurwa!
|
|
 |
|
kochajmy się bo za 3 lata koniec świata!
|
|
 |
|
Szczęście jest jak motyl: kiedy usiłujesz je złapać, zawsze wymyka ci się z rąk. Ale jeśli cichutko usiądziesz, to może samo do ciebie przyleci.
|
|
 |
|
Chcę leżeć na plecach i palić papierosy; chcę nie martwic się światem, niech świat mnie mija; chcę by kwitły jabłonie, dojrzewały śliwki; chcę palić papierosy, malować obrazy słowami, chcę krzyczeć, chcę, żebyś mnie kochał, chcę czuć zapach Paryża, chcę mieszkać w New York City i palić papierosy; chcę leżeć na trawie, przyglądać się chmurom, chcę się z tobą kochać, chcę się śmiać, chcę płakać, chcę pic wino i nie pamiętać niczego; chcę tworzyć światy z papieru i niszczyć je gniewnymi skreśleniami, chcę oddychać, chcę palić, chcę ignorować złośliwe posunięcia czasu na mojej twarzy, chcę Ciebie, chcę.
|
|
 |
|
tyle razy przechodzę obok.i nawet nie umiem tego okazać… w głowie mam wielki monolog… którym mogłabym z tobą porozmawiać… lecz zawsze stchórzę… odwagi zazwyczaj mi nie brakuje… czemu zawsze opuszcza mnie gdy z tobą porozmawiać chcę…? patrzę w twe piękne oczy… oprzeć się nie mogę. oczy przepełnione radością, szczęściem i miłością… lecz miłością nie do mnie… do obcej dziewczyny… czego mi brakuje by być taką?
|
|
 |
|
znudziło mi się życie singla, tej beztroskiej zabawy.. Chcę w końcu móc powiedzieć komuś "kocham Cię" i usłyszeć to samo z ust drugiej osoby, być z tym kimś szczęśliwa, chociażby krótki czas, ale byleby być.
|
|
 |
|
Jeśli przebywasz ciągle z tymi samymi ludźmi, to stają się oni w końcu częścią twojego życia. A skoro są już częścią twojego życia to chcą je zmieniać, bo ludziom wydaje się, że wiedzą jak powinno wyglądać twoje życie, nikt jednak nie wie jak powinien przeżyć własne...
|
|
 |
|
Kolejny gorzki łyk piwa przeszedł przez moje gardło, a wraz z nim przydreptało jeszcze bardziej gorzkie wspomnienie. I jak to jest? Pijesz żeby zapomnieć, a kurwa wspomnienia zamiast wypływać to napływają. Takie nagłe tsunami przeszłości niszczące wszystko po drodze.
|
|
 |
|
Spójrz na nas. Obcałowujemy swoje wszystkie miejsca na twarzy, lecz unikamy ust. Łapiemy się za ręce, tłumacząc to zimnem, a maszerując objęci usprawiedliwiamy się wysokim stanem alkoholowym. Nie sądzisz, że to paranoja?
|
|
 |
|
A najgorsze, gdy nie masz odwagi amputować czegoś, co już dawno umarło
|
|
|
|