 |
|
nienawidziłem moich przyjaciół z wzajemnością. byli idiotami.
|
|
 |
|
kiedyś tak będzie, kiedyś zrozumiesz, że mogłabym ginąć za Ciebie setki razy, kiedyś do Ciebie dotrze, że aby Cię mieć, byłabym w stanie poświecić wszystko.
|
|
 |
|
i czym marzę, o czym myślę, co wspominam, co mam w głowie.
|
|
 |
|
and when I'm alone I think how much I miss you..
|
|
 |
|
jedni Cię kochają, drudzy nienawidzą. za Tobą przepadają, za Tobą z Ciebie szydzą.
|
|
 |
|
achy, ochy między nami skończyły się jak sen mimo, że Ty kiedyś byłaś mi niezbędna jak tlen.
|
|
 |
|
jest tak ohydnie romantycznie.
|
|
 |
|
Dopiero umierając, człowiek walczy o swoje życie. Gdy żyje, wszystkie drobiazgi, które tworzą jego istnienie, są mu obojętne i rzadko je dostrzega. A.V.
|
|
 |
|
zastanawiałam się jak to wszystko ogarniał. niekiedy dopadała mnie myśl, że może ktoś stwarza mapę do każdego człowieka i on zdobył taką do mnie. byłam pewna - przejrzał moje wnętrze. widział namiastkę dziecka, które wciąż wiele opiera na marzeniach i wyczuwał tą delikatnie zakopaną wrażliwość. uśmiechał się, gdy kładłam się spać w piżamie z kłapouchym, przed zaśnięciem wypijając kubek kakao. traktował mnie mimo tego poważnie, poruszając rozmowy na każdy temat, począwszy od banałów aż po moralność człowieka. nie doceniałam tego? doceniałam, zawsze. i to niszczyło. poczucie, że odwdzięczam mu się za to wszystko tylko w minimalnym stopniu.
|
|
 |
|
dziecinada z okazji pierwszego czerwca i wymienianie się kartami z wymawianym numerem co do danego pytania czy zdania. dwójka od Niego i dające cholernie do myślenia: "nie baw się uczuciami innych", bo przecież miał być odpornym, nie czuć.
|
|
 |
|
tanie wino jest dobre, bo jest dobre.
|
|
|
|