 |
|
I gdy tak myślę, to tak rozpaczliwie tęsknię za Tobą, że chce mi się płakać. I nie jestem pewna, czy z tego smutku, że tak tęsknię, czy z tej radości, że mogę tęsknić.
|
|
 |
|
Spóźniony ty, za szybka ja...komuś na górze nie wyszedł plan.
|
|
 |
|
chciałabym z Nim pojechać gdziekolwiek, oby daleko. Opalać się na brzegu morza i się wygłupiać, jak dziecko budować zamki z piasku w dzień, pływać, jeść wspólnie posiłki, pić drinki z kolorową parasolką a wieczorami poznawać ludzi, bawić się, szaleć, chodzić na kolacje przy świecach, słuchać ulicznych grajków. Nocami chodzić na spacery, poznawać miasto, błąkać się po nieznanych, pięknych uliczkach. Oglądać wschody słońca.. Mieć go 24/7 i przy tym być szczęśliwa, tak cholernie szczęśliwa. /zozolandia
|
|
 |
|
I might hug others guys, laugh with other guys, or hung out with other guys.. But none of them will ever mean to me as much as you do.
|
|
 |
|
Czekanie jest najtrudniejsze, ale to najlepsza strategia, aby dostać to, czego się chce.
|
|
 |
|
Nie ma nic bardziej przygnębiającego niż bezradność w sprawach na których nam najbardziej zależy.
|
|
 |
|
Trust yourself, you know more than you think you do.
|
|
 |
|
Life's too short to be anything but happy. Kiss slowly, love deeply, forgive quickly, take chances, give everything and leave with no regrets. Forget the past with the exception of what you have learned from it, and remember everything happens for a reason.
|
|
 |
|
Dokąd więc biegnę, choć wcale nie chcę ? Me serce bije tak zawzięcie. Wypełniam przestrzeń zwykłym powietrzem szukając tego co zwą pozornie szczęściem.
|
|
 |
|
Zmęczona życiem wzięła głęboki haust powietrza, załzawionymi oczami spojrzała w niebo, a mimo to w jej popękanym sercu zrodziła się siła by dalej iść przez pełen nienawiści świat.
|
|
 |
|
Gdy już była zdala od tłumu śmiejacych sie ludzi, usiadła i smętnym wzrokiem wodziła po niebie pełnym gwiazd. Marzyła, aby znaleźć się, tam w górze i móc tak jak one oświetlać swym blaskiem komuś drogę. Czuła sie niepotrzebna, jak stara zabawka rzucona w kąt. Jej sercem targały sprzeczne emocje. Na przemian śmiejąc sie i płacząc robiła "Życiu" wymówki.
|
|
 |
|
Rozsypałam sie na drobne części. Najpierw pękało moje bezbronne serce. Kawałek po kawałku, tworzyły sie nieodwracalne rysy, potem do tego dołączyły drżące dłonie i szkliste oczy. Jakby bylo mało przestałam mieć siłę do walki , a wiarę w lepsze jutro pozostawiam hen za sobą w tyle. Tak pozostawiona sama sobie, znalazłam oparcie w zimnej wódce, której cierpki smak nie zrażał, bo przecież ma posmak mojego życia.
|
|
|
|