 |
|
Dzień jak co dzień, milion myśli w głowie tworzy,
jedna mówi - "będzie dobrze", druga - "w kuchni są noże". /.Tałi
|
|
 |
|
Chcę się budzić obok ciebie rano punkt szósta
Iść do pracy niosąc smak miłości na ustach. /Tałi ♥
|
|
 |
|
Wierzyłem wciąż i chciałem być dla Ciebie całym światem,
myślałem, że oddamy wszystko, by być zawsze razem.
Nie jeden raz widziałaś, jak do nieba sięgam,
bo chciałem Ci pokazać, że miłość może być piękna.
Przy Tobie czułem, że po burzy będzie jaśniej,
a miłość nie zapałka i nagle tak nie zgaśnie.
Dla Ciebie setki godzin w samotności poświęconych,
pisałem wiersze, których nie zobaczył nikt znajomy.
Nikogo nie kochałem tak, choć mogłem wiele razy,
robiłem wszystko, byś nie bała się mej zdrady.
Starałem się, byś była pewna tej miłości,
bo nie ma nic gorszego niż życie w niepewności.
I gdybym dostał szansę życia wiecznego,
bez Ciebie nie ma opcji, nie wykorzystam tego.
Ja wolę z Tobą przeżyć jeden moment,
niż nieśmiertelnie tęsknić za tym, co stracone. // Verba
|
|
 |
|
dałam słowo, że dla ciebie zniosę wszystko. przetrwam każdą rutynę, która wbije się w moją codzienność. lecz jak mam to zrobić, kiedy moje ciało opada z sił? kiedy dusza wypełnia się wspomnieniami, a głowa przepełniona jest masą niepotrzebnych myśli? czy ty rozumiesz to co się ze mną dzieje? ja sama nie jestem w stanie pojąć swojego zachowania. nie wiem, jak już mam postępować, jakiej szukać drogi do przyszłości, aby zacząć wszystko od nowa. wyniszczam siebie, wyniszczam swój organizm. widzę to po swoim zachowaniu, wręcz czuję, jak staję się obojętna na to co mnie otacza. dlaczego więc nie jestem w stanie zebrać się w całość i zacząć od nowa żyć? czy to wszystko musi być naprawdę jedną, wielką udręką dla mnie? nie mogę chodź raz się podnieść i zacząć iść do przodu?
|
|
 |
|
wiele się pozmieniało. kolejny rozdział w moim życiu musiałam zamknąć chociaż on się jeszcze w pełni nie rozpoczął. zgubiłam w tym wszystkim sens życia, który dla mnie istniał, a który próbowałam naprawdę zdobyć. myślałam, że to wszystko się uda, ale moja niechęć do tego mnie przerosła. straciłam siłę i motywację do walki, ponieważ to co było dla mnie ważne powoli zaczęło się ode mnie oddalać. życie stało się bezbarwne, samotność okazała się jedynym przyjacielem, który nadzwyczaj nie chce się ode mnie odsunąć pomimo tego, że to odpycham. przegrywam sama ze sobą. moje słabości są silniejsze od silnej woli, którą zawsze miałam. zbyt wiele teraz się zmieniło, aby i moje podejście było pozytywne. smutek, szarość i samotność to nieodłączne cechy, których się nie pozbędę szybko.
|
|
 |
|
z pozoru? wszystko wygląda normalnie, ale kiedy zagłębiam się w te wszystkie tematy, niedomówienia i kłamstwa widzę u każdego jedną wspólną cechę, która łączy ich na taki sposób, że zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości. staje się wtedy coraz bardziej niepewna, ponieważ nie wiem, która strona życia jest naprawdę dobra. a co jeśli właśnie wybiorę jedną grupę, a po paru dniach okaże się, że to był najgorszy błąd mojego życia, bo straciłam ludzi, na których mi zależy? a zaś z drugiej strony, jaką mam mieć pewność, że pierwsza grupa mnie nie będzie chciała zniszczyć jeżeli to nie oni zostaną wybrani? wszystko jest takie sprzeczne ze sobą. za dużo tworzy się paradoksów w moich myślach. zbyt wiele porównań, chwil niepewności, niedomówień... dlaczego więc nie można tego załatwić w normalny sposób poprzez spokojną rozmowę, która nie będzie przepełniona nienawiścią, żalem, łzami i złością..? przecież można to zrobić, przyjaciele tak robią, prawda? tylko, że wszyscy muszą tego chcieć...
|
|
 |
|
"I codziennie, się zastanawiam czy jakikolwiek sens jest bym się jeszcze bardziej starał?" // Tałi
|
|
 |
|
"Kocham ten świat, tego świata nienawidzę
popełniam różne błędy, za które do dziś się wstydzę " // Tałi
|
|
 |
|
I really need you in my life, cuz things ain’t right.
|
|
 |
|
Tych najbardziej wyjątkowych poznaje się przypadkiem.
|
|
|
|