 |
|
Kumpel wziął 5 zł i powiedział ze idzie na dziwki. nie było go u ciebie?
|
|
 |
|
Zawsze kiedy trzymam Twoją rękę ściskam ją tak mocno ! A Ty z uśmiechem na ustach mówisz " Nie bój się skarbie, nie ucieknę !
|
|
 |
|
Muszę iść. udawać że daje radę. uśmiechać się na pokaz. oszukiwać innych, wszystko przez Ciebie. czemu nie ma Cię przy mnie no czemu?
|
|
 |
|
Nie ma Cię przy mnie. czuję ze to już ostatni zakręt oddamy sobie wszystko i pójdziemy w swoją stronę. boję się tego. nie potrafię sobie wyobrazić ze od dziś musze sobie jakoś dawać radę. mimo bólu chce zacząć życie od nowa. od podstaw by nauczyc się zyc bez ciebie przy moim boku. brakuje mi tych wszystkich wspomnień i dni w których byłam z Tobą. trudno podniose się kolejny raz.
|
|
 |
|
''Miłość to takie coś, czego nie ma. To takie coś, co sprawia, że nie ma litości. To tak, jakby budować dom i palić wszystko wokół. Miłość to jest słuchanie pod drzwiami, czy to jej buty tak skrzypią po schodach. Miłość jest wtedy, kiedy do czterdziestoletniej kobiety wciąż mówisz moja maleńka i kiedy patrzysz, jak ona je, a sam nie możesz nic przełknąć. I wtedy, kiedy nie zaśniesz, zanim nie dotkniesz jej brzucha. Miłość jest wtedy, kiedy stoicie pod drzewem, a ty marzysz o tym, żeby się przewróciło, bo będziesz mógł ją osłonić.''
|
|
 |
|
Tell me what you want to hear?
My God, amazing how we got this far.
It's like we're chasing all those stars.
Who's driving shiny big black cars (...)
Just don't let me disappear.
I'm gonna tell you everything.
I'm gonna give all my secrets away.
| Powiedz mi, co chcesz usłyszeć?
Mój Boże, zadziwiające, jak daleko zabrnęliśmy.
To tak jakbyśmy gonili wszystkie te gwiazdy,
Które jeżdżą dużymi, czarnymi, błyszczącymi samochodami (...)
Nie pozwól mi tylko zniknąć,
Powiem Ci wszystko.
Zamierzam ujawnić wszystkie moje sekrety. | Secrets ♥
|
|
 |
|
W morza błękicie Twych oczu cały czas tonę
i w ognisku wznieconym iskrą Twojego głosu płonę.
Czuję na sobie Twój męski, inteligentny wzrok.
Boże, spraw aby on mnie nie opuścił mnie nawet na krok.
|
|
 |
|
22.04.2014 ♥ - Już niedługo się spotkamy. Najgorzej będzie się rozstać i czekać na kolejne spotkanie. Najsmutniejsza będzie rozłąka, a w końcu tyle na siebie czekaliśmy. Mimo tego, jest jednak warto. Warto czekać i być cierpliwym, żeby później już na zawsze być razem. Wytrzymamy razem, chociaż jednak osobno i pokonamy wszystkie przeszkody na Naszej wspólnej drodze. Na razie odliczajmy dni do tego wtorku. :)
|
|
 |
|
Nawet już nie wiem, który to sztylet wbija się w moje serce kiedy uświadamiam sobie, że nie pamiętam Twojego dotyku, że obraz Twoich brązowych oczu tak łatwo się zamazuje, a barwa Twojego głosu jest już prawie niesłyszalna w moich myślach. Oddech zatrzymuje się na chwilę kiedy spostrzegam, że tak wiele ulotniło się z mojej pamięci, że tak dawno nie trzymałam Twojej dłoni, a Twój uśmiech od tylu dni nie gościł w moim domu. Nie potrafię sobie poradzić z tym, że Ciebie nadal nie ma, że moja pamięć mnie zawodzi i znikasz nawet stamtąd, a serce wciąż tak mocno kocha Ciebie i tylko Ciebie i nie chce odpuścić. Powinieneś tu wrócić, bo ja umieram, codziennie bez Ciebie umieram. / napisana
|
|
 |
|
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że nasze drogi już nigdy się nie zejdą. Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że nigdzie nie ma tego punktu, w którym znów mielibyśmy się zetknąć. Może będziemy szli tak blisko siebie, niemalże obok, ale nic nie popchnie nas ku sobie, nic nie sprawi, że znów pójdziemy wspólną drogą. Być może właśnie taka miała być nasza historia. Nie miała ona zawierać żadnego happy endu, żadnych fajerwerków i łez szczęścia na sam koniec. Pewnie chodziło o to, aby pozostało rozgoryczenie, smutek i cierpienie. To miało boleć, od samego początku to po prostu miało mnie boleć i sprawić, że stracę wiarę w niekończącą się miłość. / napisana
|
|
 |
|
Tak długo ignorowałam fakt, że przecież moje życie wcale nie jest takim życiem jakim powinno być. Wmawiałam sobie, że wcale nie jest tak źle, bo znów potrafię wychodzić do ludzi, bo poznaję innych i nie płaczę tak wiele jak kiedyś. Ale w końcu przyszedł moment, który szybko pokazał mi jak wiele beznadziejności i banalności jest w tym wszystkim, co robię. Mój świat jednak nie ma żadnego sensu, a ja zupełnie nie wiem jak mu ten sens przywrócić. Utknęło we mnie coś dziwnego i właśnie to nie pozwala mi ruszyć do przodu z pełną prędkością. To chyba właśnie miłość, to ona trzyma mnie w miejscu i pokazuje jak boli kiedy nie jest odwzajemniona. A ja nie wiem, co dalej, jak wyrwać się z jej szponów, a inni tylko patrzą i kręcą głową z niedowierzania, ale żadne z nich mi nie pomoże, nie podpowie co zrobić, aby zacząć w pełni żyć. Jestem bezradna, kolejny raz jestem tak cholernie bezradna. / napisana
|
|
|
|