 |
|
zazdrość niszczy
|
|
 |
|
tylko pstryk i już mnie nie ma, czasem tylko tego chcę, i już nie starać się
|
|
 |
|
Dziś nie muszę martwić się, że spojrzy na Ciebie z wielkim pożądaniem nieznajoma myśląc, że możesz być jej - bo zawsze będę kroczyć przy Twym boku uświadamiać im, że jesteś tylko mój. Nie muszę się obawiać, że kolejny raz wdasz się w bójkę, bo któryś Ci nie odpowiadał - ukoję Twoje nerwy. Dziś już nie myślę o tym, że znów może Ci się coś przytrafić - bo mam Cię na oku. - Nie obawiam się, że spędzisz noc na dołku - bo nie pozwolę zrobić Ci nic głupiego. - Już nie muszę martwić się, że ze złości uderzysz pięścią w ścianę - przerodzę chwilę w namiętność wyprzedzając złość. Nie zadręczam się myślami co możesz robić, że nie odbierasz - bo przecież większość czasu będę obok. Nie muszę martwić się o samotne noce - bo dzielisz ze mną sny. Nie odczuwam braku Twego ciała i pocałunków - bo mam je na co dzień. Nie boje się przejechanych kilometrów - bo jesteś już obok mnie. Jesteś przy mnie otulając swym ciepłem, bym nie zjechała z trasy do przytulnego serca dzięki, któremu tętni mój świat.[th]
|
|
 |
|
Tułasz się ciemnymi alejkami gęstego lasu uczuć, by uświadomić sobie ile w twych dłoniach mieści się skarbu, lecz czy potrafisz to docenić? Rzadko kiedy. W pierwszym rzędzie tabeli stawiasz rzeczy materialne upiększające przyszłość za czym idzie szczęście bądź w niektórych przypadkach miłość. Nie zawsze potrafisz wybrać odpowiednią drogę - błądzisz. Krążysz wokół tej samej budowli, nie mogąc docenić jej wnętrza, bo na wyższy szczebel stawiasz co widzisz gołym okiem, a nie co odczujesz w noc, gdy zburzysz ściany, bo przecież brakowało Ci nowych doznań i marzeń kreatywności. Odczujesz tęsknotę za tym co zniszczyłaś, lecz fundamenty, które zostały nie wygaszą miłości, tej która jest prawdziwa. Ona będzie się tliła, nie ważne jak oschła dla niej będziesz. Ona co jakiś czas odezwie się by brnąć przed siebie niekoniecznie z rezultatami i dobrymi skutkami. Lecz pamiętaj, któregoś pięknego dnia naprawdę może być za późno, a Ty właśnie wtedy uświadomisz sobie ile straciłaś. [thistylee]
|
|
 |
|
płacze. idę ulicą i płacze. łzy mi wchodzą do ust. a taki byłem wesoły nie tak dawno, tak sobie szedłem w podskokach wesoło. a teraz płacze.
|
|
 |
|
To przeszłość i słowa, które nie zostały wypowiedziane w odpowiednim czasie zniszczyły tą miłość. Żadne z nas się tego nie spodziewało, ale przyszła chwila kiedy pewność, że szczęście nas nie opuści, tak po prostu wyparowała. Nie zostało już nic, żadne z nas nie potrafiło walczyć o siebie. Byliśmy tacy marni, słabi i ciągle mijał czas, który tak bardzo oddalał nas od siebie. Upływał miesiąc za miesiącem i ani ja ani on nie był w stanie powiedzieć "przecież Cię potrzebuję, bądź przy mnie". To strach i być może duma zaciskała gardło, paraliżowała na samą myśl, że nie widzieliśmy się tak dawno, że być może nie ma już czego zbierać. Jednak moje serce nadal biło przepełnione najczystszą miłością, która tylko czekała aż będzie mogła mu się ofiarowywać. Nie było chwili kiedy myślałam, że chcę zrezygnować, bo już go nie kocham. Kocham go, nadal kocham, ale najwyraźniej nie jest to już potrzebne. / napisana
|
|
 |
|
nic nie zostało z moich marzeń, z moich planów, zobacz
|
|
 |
|
opadam z sił,jestem zmęczony tym wszystkim, tą monotonną codziennością. zdarza mi się zbyt często. za często./nienopozdro
|
|
 |
|
Wszystko sie wali, nic sie nie udaje. Przestaje powoli wierzyć w to, że będzie dobrze.
|
|
 |
|
Chciałbym, żeby to wszystko sie już skończyło. Chciałbym Cie poznać i zrobić wszystko co w mojej mocy, żebyś była szczęśliwa. Byłabyś najszczęśliwszą kobietą pod Słońcem. Tylko gdzie Ty jesteś?!
|
|
 |
|
Łzy same lecą mu z oczu. Nie potrafi ich powstrzymać. Po raz kolejny jego nieszczęśliwe życie jest silniejsze, niż jego charakter.
|
|
 |
|
Szkoda, że nie ma Cie teraz obok mnie. Ty na pewno wiedziałabyś jak poprawić mi humor.
|
|
|
|