 |
|
Nawet w dniu Twojego malutkiego święta o Tobie zapomniała. Wiesz dobrze, że możesz liczyć na całą swoją rodzinę, bo oni nigdy nie zawiedli. Słysząc dźwięk telefonu masz nadzieje, że to właśnie Ona dzwoni. Z uśmiechem na ustach i pełen nadziei podchodzisz do telefonu, jednak patrząc na niego uśmiech znika z Twojej twarzy. To oczywiście ktoś z Twojej rodziny o Tobie pamięta i dzwoni złożyć Ci życzenia. A Ona? Ona zapomniała, chociaż tyle razy się zarzekała, że jest Twoją przyjaciółką i nie chce Cie stracić. Jednak to tylko słowa, które każdy człowiek może wypowiedzieć. Lecz tłumaczysz sobie, że przecież dzień się jeszcze nie skończył, że na pewno zadzwoni, że na pewno pamięta. Ale nie... mimo wszystko wiesz dobrze, że zapomniała i nie poświęci Ci nawet dwóch minut, aby złożyć Ci życzenia. To bardzo przykre i nawet pisząc to, masz łzy w oczach. Pozostało jedynie cieszyć się tym, że Twoja rodzina o Tobie pamięta i niedługo przyjedzie specjalnie dla Ciebie. Ale to nie to samo...
|
|
 |
|
Pamiętasz, kiedyś mogliśmy pisać ze sobą całymi dniami, a teraz jest nam trudno rozwnąć temat zaraz po "siema". Nie mogliśmy wytrzymać dnia bez rozmowy, a teraz mija kilka dni zanim znów ze sobą pogadamy. Wiem, że wiele się zmieniło, ale nie wierzę, że aż tak przestało nam zależeć. Te rozmowy to jedyne co miało nas łączyć, gdy dzieliła odległość./Lizzie
|
|
 |
|
Nieważne jak bardzo wmawiałam sobie, że nic dla mnie nie znaczysz. I tak zawsze jakaś część mnie udowadniała mi, że to nieprawda. Nie miałam pewności, że znowu pojawisz się w moim życiu, a mimo to nadal czekałam. Bardzo chciałabym wszystko naprawić, ale to trudne, gdy nie ma się pewności co do drugiej osoby. Kilka razy zostałam przez Ciebie okłamana i nie powiedziałam Ci o tym, bo nie chciałam się kłócić. Myślałam, że chociaż raz się przyznasz. Czekałam na to. Gdybyś tak postąpił umiałabym na to spojrzeć teraz inaczej. Nie bałabym się Ci zauwać. Pamiętaj, że wolę prawdę jakakolwiek ona jest i jak bardzo miałaby mnie zranić niż kłamstwo, które będzie niszczyć nas latami./Lizzie
|
|
 |
|
mam zamiar odejść i nie mam zamiaru oglądać się za siebie i nie mam zamiaru się żegnać. żyłem sam, walczyłem sam, sam radziłem sobie z bólem, umrę sam
|
|
 |
|
Napisał, przeprosił chciał bym mu wybaczyła, chciał odzyskać spokój, chciał zagłuszyć wyrzuty sumienia. Kazał zapomnieć, kazał wymazać wszystko- wszystkie wspomnienia. Po co wrócił,po co dał znać o sobie. Przecież Ja już go nie chcę, przecież nie chcę cierpieć kolejny raz. Żegnaj
|
|
 |
|
najgorsze są noce. nie moge już tego wytrzymać
|
|
 |
|
Moja skóra pogodziła się z brakiem Twojego ciepła. Moje oczy pogodziły się z brakiem Twojego widoku. Moje uszy pogodziły się z brakiem Twojego głosu. Mój nos pogodził się z brakiem Twojego zapachu. Już nawet mózg pogodził się z brakiem Ciebie, ale serce. Serce nadal nie pogodziło się z Twoim odejściem. / napisana
|
|
 |
|
Drogi są tak bardzo puste kiedy nie ma do kogo pójść. Noce są tak bardzo smutne kiedy nie ma nikogo kto zasypiałby przy naszym ramieniu. Bez tej jednej osoby nic nie jest takie jakie powinno być. Cierpienie wyżera nas od środka, a tęsknota sprawia, że nieustannie odwracamy się w tył. Miłość wcale nie jest najpiękniejszym stanem. Nie jest nim kiedy nie ma się nią z kim dzielić. Nadmiar niechcianej miłości torturuje, powoli aczkolwiek bardzo dogłębnie. Najpierw rozbija serce, później katuje myśli i duszę. Życie traci swój sens, a odnalezienie nowego wcale nie jest takie proste. Ciężko jest poukładać sobie świat kiedy wiesz, że przeszłość była lepsza, a przyszłość jest taka niepewna. Pragniesz innej rzeczywistości, bo ta, którą masz zadaje ból każdego dnia, a każdy nowo nabrany oddech wlewa siarkę w nasze płuca. Patrzysz na otoczenie zamglonym wzrokiem i czekasz aż cokolwiek się zmieni. Wszystko jest takie trudne, bo miłość, która miała uskrzydlać nas prawie zabiła. / napisana
|
|
 |
|
nie jestem młodą, piękną duszą- ja po prostu jestem pierdolnięty, chory psychicznie
|
|
 |
|
nienawidze tego, że kiedy krzycze, a krzycze jak opętany, to krzycze w pustke. nienawidze tego, że nie ma nikogo, kto by usłyszał mój krzyk, i nie ma nikogo, kto pomógłby mi nauczyć się, jak przestać krzyczeć. nienawidze tego, że umre sam. umre sam na sam z przerażeniem.
|
|
 |
|
Życie to skurwiel, ze swoimi trzyma sztamę jak masz miękkie serce to obyś dupy nie miał szklanej. / Paluch
|
|
 |
|
strasznie mi ciebie brakuje
|
|
|
|