 |
|
I jedna prośba: Nie odtrącaj mnie od wszystkiego, czego teraz najbardziej potrzebuje. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Jakby nie istniał dla mnie.Nigdy nie mogę go spotkać.Nie widzę go,gdy czytam książkę z nosem przy oknie,skąd widzę jedną z ulic,przez którą musi przechodzić chcąc pójść do sklepu.W ciepłe dni wychodzę nawet na balkon robiąc tę samą rzecz z tego samego powodu tyle,że z lepszym widokiem.Oglądając tv siadam przy stole na najbardziej niewygodnym krześle,przez kąt jego ustawienia,ale daję radę.Patrzę na ekran...[czyt. na to, co dzieje się za oknem].Ograniczyłam to tylko do weekendów i czwartków,ze względu na jego studia.A wiem,że przyjeżdża do rodziców,do siebie.Tutaj.Rozmawiałam z jego mamą,nie z nim,jedyny raz,a to prawie tak,jak bym rozmawiała z nim,prawda?A przez pozostałe dni się męczę.Dosłownie.Myśląc o nim bez przerwy zaniedbuję wiele spraw,czego wynikiem są same nieprzyjemności.Wiem, że stać mnie na wiele więcej,niż robię,ale nie daję rady.Przez dwumetrowego sąsiada,starszego jedynie o dwa lata...Gdyby nie Linkin Park,to szlag by mnie trafił,albo coś gorszego.Do lata wytrzymam..
|
|
 |
|
Jaki Ty masz cel w życiu? Chyba sam do końca tego nie wiesz. Bawisz się życiem i każdym dniem, drwisz z ludzi i z uczuć... i pewnie już dawno zagubiłeś się we własnej tożsamości. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Kiego chuja znów nie wczytują się wiadomości i powiadomienia??!! -.- //bereszczaneczka
|
|
 |
|
" Kto mało myśli - błądzi wiele. " LdV..
|
|
 |
|
Gdzie się podziała ta zadowolona z życia dziewczyna,która w szkole zdobywała wysokie stopnie,grubą książkę potrafiła przeczytać w dwa wieczory,wszystko kończyła z zapałem jeszcze szybciej niż zaczęła,nie potrafiła nienawidzić ludzi,nawet tych,których wcale nie obchodziła,chętnie każdemu pomagała we wszystkim,lubiła poznawać nowych ludzi,odwiedzać nowe miejsca,próbować nowych rzeczy,uśmiechała się,była miła,serdeczna,akceptowała wszystko wokół.I wszystkich.Uczyła się na błędach i jej stres potrafił walczyć ze stresorami...Nie jest jeszcze za późno na naprawę mojego świata.Nigdy więcej już nikomu nie pozwolę w tak błahy sposób pozbawić barw mojej codzienności.Czas zatem wziąć kredki w dłonie i zacząć malować wszystko od nowa...Po pierwsze -zapomnieć o niejednej "ważnej" sprawie,osobie,miejscu.Po drugie -wrócić do wolontariatu.Po trzecie -dokończyć książkę,która ma niecałe200str,a przez ponad miesiąc nie dotarłam nawet do połowy.Po piąte -poznać "kogoś" zza rogu.Chyba to dobry plan. 8) ..
|
|
 |
|
A gdy w końcu byliśmy Razem czułam się nieziemsko szczęśliwa, uśmiech nie znikał z mojej twarzy, świat był piękny, a powietrze słodkie. Rozanielona tańczyłam boso w parku i nie przeszkadzał mi nawet ciepły letni deszcz. Nic wtedy nie zapowiadało tego żalu, który dziś jest we mnie. Tego rozczarowania, ogromu łez i nienawiści do otaczającego mnie świata, tego przeszywającego bólu po stracie tej Najukochańszej Osoby.. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
~ Są rzeczy, o których się nie mówi, żeby nie zaszkodzić..
|
|
 |
|
Tak trudno jest oddychać, gdy obok nie ma Ciebie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Straciłam swoje barwy, odsączyły się i wypłowiały odkąd odszedłeś. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Bo gdziekolwiek nie pójdę zawsze jesteś w mojej głowie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
i tak od czasu do czasu przychodzisz mi na myśl. //bereszczaneczka
|
|
|
|