 |
|
to był kurwa mój wybór, nie mów mi co jest słuszne, wystarczająco długo myślę o tym zanim usnę.
|
|
 |
|
nie pytaj mnie o przyszlość nie chcę znać jej dzisiaj. czasem żyje przeszłośćią, ale trzymam dystans.
|
|
 |
|
dziś wiem, że już nie warto, nie będę za tobą gonić. żyj swoim życiem słodziak, reszta mnie już nie obchodzi.
|
|
 |
|
a ja wyjdę na swoje, mam taką nadzieję, mówisz 'nadzieja matką głupich' cóż, ja chyba nigdy nie zmądrzeje.
|
|
 |
|
nic nie jest takie samo, jesteśmy inni do granic.
|
|
 |
|
witaj w miejscu, gdzie życie w szczęściu to przywilej.
|
|
 |
|
Te setki słów, po których ślad jest trudno zatrzeć.
|
|
 |
|
Daj się dzisiaj nieść mojej dłoni. Ja nie chcę już dłużej cię gonić, nie, nie, nie, nie.
|
|
 |
|
Pokaż jak mam ufać, ale ty mi nie ufaj. Serce nie ma dna jest jak sucha studnia.
|
|
 |
|
Miałam wszystko marzenia, wiarę i sny. Teraz mam chemie bo zżera mnie alkohol i dym.
|
|
 |
|
Noce nie są już dobre chdź piszesz 'dobranoc' bo to co dobrze we mnie już dawno umarło.
|
|
 |
|
Pokaż że słowa nie były tylko słowami, pokaz że możemy iść wspólnymi szlakami.
|
|
|
|