 |
|
ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem, wiarę w jutro, bo straciłem ją.
|
|
 |
|
pamiętasz? razem na zawsze, razem do piekła.
|
|
 |
|
daję Ci to za czym tęsknisz, choć miałem to rzucić.
|
|
 |
|
wszyscy kłamią, więc pozwól mi nic nie mówić.
|
|
 |
|
chcesz romantyka? dla ciebie będę chuj wie kim, jutro wieczorem, jeśli znów mi się nie urwie film.
|
|
 |
|
ja wracam po wojnie z samym sobą.
|
|
 |
|
to to miejsce odbite w kilku parach źrenic, które wierzą, że ich życie kiedyś się zmieni.
|
|
 |
|
ty zostaw wszystko i przyjdź na dworzec, ale nie proś abym został, bo muszę odejść.
|
|
 |
|
muszę wziąć co moje i pójść choć może, w miejscu do którego zmierzam będzie jeszcze gorzej.
|
|
 |
|
to jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni, i proszę nigdy im nie mów, że są naiwni.
|
|
 |
|
czasem mam wrażenie, że zostanę sam bez ciebie, że nie zniesiesz tego co potrafię zrobić w nerwach.
|
|
 |
|
czasu mu zostało niewiele, żeby pomyśleć kto był jego przyjacielem.
|
|
|
|