 |
|
miałeś ją, piłeś ją jak koniak, kochała twoje flow, usypiała w twych dłoniach, ona jedna.
|
|
 |
|
ufać komuś to już głupota, czy jeszcze odwaga?
|
|
 |
|
sam na sam, sam, sam ze sobą, gdy nie masz już siły pluć w twarz wszystkim wrogom.
|
|
 |
|
jakże łatwo zapomina się przyrzeczenia dane sobie.
|
|
 |
|
ja słucham i mnie boli, bo nie wierzę, że można aż tak pierdolić.
|
|
 |
|
czasem bywa tak, że coś ważnego się urywa, zostaje ślad, nie można tego nie przeżywać.
|
|
 |
|
jak się sypie to rusz dupę, a nie czekaj aż ci ktos pomoże.
|
|
 |
|
wzrasta prawdopodobieństwo, że dzieli nas czas - nie odległość..
|
|
 |
|
każde twoje słowo do dzisiaj przeklinam.
|
|
 |
|
w kilka życiorysów wpisałem się trzema szóstkami.
|
|
 |
|
to nie jest ważne jak to się stało los jest bezwzględny, tak być musiało.
|
|
 |
|
czuje smak łez w moich wspomnieniach.
|
|
|
|