 |
|
a potem każdego dnia pij z filiżanki w której za każdym razem robiłaś mu ciepłe kakao, kiedy z oczami kokiel spaniela przychodził do Ciebie zmarznięty w środku zimy z prośbą o rozgrzanie. patrz na jego bluzę w szafie za każdym razem, kiedy szukasz jakiejś sekskiecki na kolejną imprezę, byleby zapomnieć. rano wstań skacowana, i do kawy zacznij sobie kroić świeże bułki na blacie, na którym jeszcze w zeszły wtorek namiętnie się kochaliście. i wiedź życie bez niego. spal bluzę, stłuc filiżankę i wymień meble w kuchni. ale serca i rozumu ani nie spalisz, ani nie stłuczesz, ani nie wymienisz.
|
|
 |
|
“Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość. On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy. Jego misja jest zakończona. Podziękuj mu i pozwól odejść. On miał tylko poruszyć strunę. Teraz Ty musisz nauczyć się na niej grać.”
|
|
 |
|
"Zazdroszczę Ci. W każdej chwili możesz odejść ode mnie. A ja od siebie nie mogę."
|
|
 |
|
“I cierpię też przez to, że nie potrafię odwrócić się plecami do ludzi, którzy mnie ranią i mają za nic.”
|
|
 |
|
"-Gdy tracisz kogoś, kogo kochasz, ten ktoś nigdy cię nie opuszcza. Trafia do szczególnego miejsca w twoim sercu. -Nie chcę go w moim sercu. Chcę, żeby był tu ze mną."
|
|
 |
|
"Twoje oczy mnie pochłaniają. Lustra zaczynają szeptać. Cienie zaczynają obserwować. Dusi mnie własna skóra. Pomóż mi znaleźć sposób, aby oddychać...Obudź się. Złap moją rękę i daj mi powód, aby zacząć od nowa."
|
|
 |
|
“Znowu budzisz się rano styrana.
Znowu Cię widzę na kolanach.
Znów nie pytam co się śniło, co tam słychać.
Tępo patrzysz po ścianach, tępo patrzysz po ścianach…
A ja znikąd się więcej nie dowiem,
niż z oczu Twych i powiek, zaciśniętych do krwi warg.”
|
|
 |
|
“Zostań. Bo się zgubimy.
Każde z nas w innej pustce.”
|
|
 |
|
“Myślę, że mogę cię kochać/nie kochać dlatego, że cię nie mam. Gdybym miał cię z powrotem, mógłbym z czystym sumieniem dalej cię nie kochać. Ostatnio nie jesteś dla mnie nawet osobą, raczej wyobrażeniem, i to dosyć niewyraźnym. Nie dajesz mi się z sobą spotkać, skazujesz na zanurzenie w przypomnieniu. Skutek jest taki, że już nie mam pojęcia, jaka naprawdę jesteś. Może w ogóle mi nie pasujesz?”
|
|
 |
|
“Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie? Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.”
|
|
 |
|
życie mnie ogranicza ciszą. ile dałabym za jeden krzyk..
|
|
 |
|
To było miłe, ale nie poskładało mojego serca./esperer
|
|
|
|