 |
|
"Ta tortura, to umieranie z głodu, psychiczny strach, wyczerpanie, uczucie zimna przeszywającego kości to nałóg, którego nie mogę rzucić. Tracę resztki poczucia własnej wartości. Czuję się nikim… Teraz wszystko zależy od wagi. Jeden kg więcej –smutek, jeden mniej – radość. Chcę po prostu uwolnić się od ciała i ulecieć, wysoko i daleko stąd."
|
|
 |
|
"Nigdy nie wiedziałam gdzie jest moje miejsce, ale Ty sprawdziłeś, że zależy mi na tym, żeby je mieć."
|
|
 |
|
"Zbyt często o Tobie myślę i to mi nie pomaga. Ale kurwa nie umiem inaczej, zrobiłabym chyba wszystko...chociaż to żałosne, że w pewnych momentach, właśnie dlatego, że mam Cię w sercu, głowie, gdziekolwiek, gdzieś tam...nie czuję się taka samotna. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze."
|
|
 |
|
"Wyciągam z wody dłoń. Jest jak kłoda. Gdy wkładam ją do wody, staje się jeszcze większa. Ludzie widzą kłodę i nazywają ją gałązką. Krzyczą na mnie, bo nie potrafię zobaczyć tego, co widzą oni. Nikt nie umie mi wyjaśnić, dlaczego moje oczy działają inaczej niż ich."
|
|
 |
|
"Mam wrażenie, że coraz więcej w życiu tracę. Panicznie już boję się samotności, bo to właśnie "pustka" najbardziej przyciąga chorobę."
|
|
 |
|
"Nie powinnam. Nie mogę. Nie zasługuję na to. Jestem gruba i brzydzę się sobą. I tak zajmuję za dużo miejsca. Jestem brzydką, paskudną hipokrytką. Jestem utrapieniem. Jestem marnotrawstwem. Chcę zasnąć i nigdy się nie obudzić, ale nie chcę umierać. Chcę jeść tak jak każdy normalny człowiek, ale muszę widzieć swoje kości, bo inaczej znienawidzę siebie jeszcze bardziej, a wtedy wytnę sobie serce albo wezmę wszystkie tabletki świata..."
|
|
 |
|
Pytasz co mnie zniszczyło? Metr sześćdziesiąt trzy czystego skurwysyństwa...
|
|
 |
|
"Spójrz na świat z moich oczu...będziesz chciał je zamknąć."
|
|
 |
|
"Proszę nie zostawiaj mnie samej. Nie teraz, kiedy cały świat zaczyna obracać się do góry nogami, kiedy samotność coraz bardziej boli. Kiedy cierpienie jest nie do zniesienia. Proszę pokaż mi dobrą drogę, pomóż skończyć z nałogiem, weź mnie w swoje ramiona, abym poczuła, że jednak nie jestem sama. Pokaż, że naprawdę Ci na mnie zależy, bo coraz bardziej w to wątpię. Proszę bądź przy mnie, sama już nie daję rady..."
|
|
 |
|
"-Czemu uważasz, że powinnaś zdychać?" -Boli mnie każde złe słowo, każdy krzyk ze strony rodziców. Boli mnie, że mam tyle kompleksów, boli mnie to, że nie zasługuje na życie. Boli mnie, że jestem samotna. I wiele innych rzeczy...powinnam, bo się tu nie odnajduję. Nie umiem żyć."
|
|
 |
|
"Pod kołdrą chowam się od świata.Samotność i ciemność jest dla mnie teraz idealna. Chciałabym wstrzymać dopływ powietrza. Albo od razu dopływ krwi do serca."
|
|
 |
|
"I nagle uświadamiasz sobie, że wszyscy znaleźli sobie kogoś na Twoje miejsce, a Ty już nikomu nie jesteś potrzebny..."
|
|
|
|