 |
|
“Sumienia nie da się wyłączyć. Ja też tego nie potrafię. Parę razy próbowałem, bo i mnie dokucza czasami. Ale się nie da. Można je tylko na jakiś czas zagłuszyć. Najlepiej żyć z nim w zgodzie. Nawet pogadać z nim nie można. Poza tym trudno je napotkać. Siedzi ciągle gdzieś w Podświadomości. Najchętniej wyłazi w nocy.”
|
|
 |
|
“Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.”
|
|
 |
|
"Ja składam się z części niespójnych, przeczących sobie nawzajem. Jedna mówi: "Chcę stąd wyjść!", druga mówi: "Ja zostaję". Wiem, że to jest męczące nie tylko dla mnie. Lecz dla tych, którzy ze mną przebywają. Mówią: "Nie mogę znieść tych twoich humorów i zmian". Pewnie rację mają. Bo we mnie jest orkiestra, która grać razem rady nie daje. Jedna część zadowolona przyjmuje z pokorą wszystkie zmiany. Druga na to:"Pieprzę. Ja nie nadążam, wysiadam!". Czasami, więc zdarza się, że nie wiem, czego chcę. Jedna część mówi: "Jest dobrze". Druga mówi: "Jest tak źle."
|
|
 |
|
"Zła noc. Dzień dobry. We dnie się nie wydaje, we dnie się egzystuje. Biednie, ale z honorem.Nocą jest się Judaszem, Werterem oraz Batmanem. Nocą jest się przegranym."
|
|
 |
|
"Dla mnie zakochać się w kimś i nie wiedzieć, czy z wzajemnością, to prawdziwe cierpienie, świadomość, że narażam się na nieznośne niebezpieczeństwo. Niektórym ze szczęścia różowieją policzki, mnie z obawy robi się ciemno w sercu z niepewności i strachu. Więc musisz mnie kochać, musisz mi o tym mówić, musisz mi to okazywać cały czas, każdego dnia. I nie miej do mnie żalu, ale musi minąć trochę czasu, zanim ja powiem: "Kocham Cię"."
|
|
 |
|
"W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że niektórych ludzi nie zmienisz. Opętani własną dumą nie posłuchają Ciebie, odwrócą się i odejdą.
Nie biegnij za nimi.
Nigdy."
|
|
 |
|
“Kiedy przychodzi co do czego, wszyscy chcemy mieć kogoś bliskiego. Udajemy, że trzymamy dystans i że nie zależy nam na nikim. Kupa bzdur. Sami wybieramy sobie swoich bliskich, a kiedy już wybierzemy (…), trzymamy się w pobliżu. Bez względu na to, jak skrzywdziliśmy te osoby, warto dbać o tych, którzy z nami zostają, tylko o tych. Choć niektórzy są za blisko. Zdarza się jednak, że potrzebujemy, by ktoś naruszył naszą prywatność.”
|
|
 |
|
"Przepraszam, że jestem. Że nie jestem kimkolwiek innym. Każdy, kogo mijałem dzisiaj na ulicy byłby lepszy..."
|
|
 |
|
"Samotność jak gorączka nocą dopada. Sam na sam z bezsennością bez skutku się zmagam."
|
|
 |
|
“Czuł cholernie wielką potrzebę należenia do kogoś.”
|
|
 |
|
nie mam wcale za złe, teraz jak na to patrze..
|
|
 |
|
nie bójcie się jutra, dzieciaki, róbcie hałas!
|
|
|
|