 |
|
Tak, przyznaje, zmieniłam się. Nie, nie powiem, że na lepsze, ale ja po prostu dorosłam. Przestałam wierzyć w słowa : " Na zawsze " , dokonuje trudnych decyzji, nauczyłam się, że nie zawsze można być szczęśliwym, nauczyłam się płakać i umierać wewnątrz, jak też wyć z bólu, w samotności z zewnątrz. Próbuje cieszyć się tym co mam, choć z każdym dniem szukam jakiegoś cholernego sensu życia . Zaakceptowałam rzeczywistość, i wiem, że nigdy nie będzie tak, jak chciałabym, aby było.
|
|
 |
|
Nie ma minuty w której by się nie pojawiło Twoje imię w moich myślach .
|
|
 |
|
nie mogę uwierzyć, że nadal po tym wszystkim chcę ciebie.
|
|
 |
|
nie jestem w stanie odmówić Ci miłości.
|
|
 |
|
na pozór miła, uśmiechnięta nastolatka- prawda? no właśnie gówno prawda. nie oceniaj mnie, bo znasz mnie na tyle na ile Ci pozwolę, czyli wcale. a z zewnątrz to sobie możesz oceniać.
|
|
 |
|
Cofnąć lata, cofnąć miesiące, cofnąć dni, cofnąć godziny, cofnąć minuty, cofnąć sekundy.
|
|
 |
|
brak pretekstów, by zacząć naszą rozmowę.
|
|
 |
|
nie odpowiada mi ułożony, dobrze uczący się chłopczyk. nie kręcą mnie umięśnieni kozacy. nawet nie zerkam na metala w glanach i długich włosach. oko zawieszę na skejcie, w mega luźnych ciuchach. spojrze też na opalonego bruneta. a najbardziej kręcą mnie skurwiele z aroganckim głosem i wredną miną - nic nie poradzę, taka jestem.
|
|
 |
|
Wszystkie moje łzy, cierpienia, ból, smutek, przekleństwa, wypity alkohol, wypalone papierosy, przepłakane i nieprzespane noce, pocięte serce - nazywam Twoim imieniem
|
|
 |
|
Osoba która napisała mój scenariusz życia miała naprawdę kiepski dzień i poczucie huumoru.
|
|
 |
|
Dopiero, kiedy zostawił mnie samą, przekonałam się, jak naprawdę wygląda nic.
|
|
 |
|
Mam jedną sprawę całkiem osobistą czasem już nie potrafię żyć z tą myślą to, czego pragnę od lat to dla mnie wszystko . Boże, myślę że mogę nazwać to modlitwą / pezet
|
|
|
|