 |
|
Chce zapomnieć że w ogóle byłeś kiedyś Ty / Hania Stach
|
|
 |
|
pamiętam jak tam stałam gdy podchodziłam do ciebie jeszcze nie wiedziałam co się wydarzy, następnie usłyszałam te słowa których nigdy nie chciałam od ciebie usłyszeć. w momencie zawaliło się całe życie, wszystkie nasze plany, nogi miałam jak po 0,7 wódki. stałam tam przez chwile w ciszy z nadzieją że jeszcze cofniesz to co powiedziałeś, że jeszcze uda nam się to wytłumaczyć, zacząć na nowo. a ty zostawiłeś mnie tam samą, gdy odchodziłam jedynie co miałam ochotę ci powiedzieć to czyste spierdalaj, szłam zostawiając każdy ból jaki mi wyrządziłeś za sobą. i wiesz co powiem jeszcze? nie tęsknie. | zakochana.pl
|
|
 |
|
nie słyszysz tego tłumiennego bólu w sercu jak mówię ze u mnie wszystko w porządku? | zakochana.pl
|
|
 |
|
Czuję Twój smak słyszę jak Ci bije serce, czujesz mój dotyk i to serce mówi jeszcze, już teraz wiem za czym tak naprawdę tęsknię, znów jesteś ze mną Boże nie chcę nic więcej. | Poti
|
|
 |
|
Już nie pamiętam czasów kiedy byłam tak naprawdę szczęśliwa .
|
|
 |
|
Czuję, jakby kończyło się coś co nie zdążyło się nawet zacząć. / nie-ma-mnie
|
|
 |
|
Spal wszystkie mosty. Zatrać wszystkie drogi powrotu. Zniszcz sobie kompletnie życie i zostań sam. Na końcu drogi zawsze będziesz samotny. Są osoby, która mówią,że nie zostawią cie nigdy,ale to tylko słowa ,w które nie warto wierzyć. Dziś poddaje sie ostatni raz. Kolejny raz już nie wstane. Taki swego rodzaju koniec.
|
|
 |
|
Po raz kolejny sytuacja w której się znajduję mnie przerasta .
|
|
 |
|
Przekręciłam kluczyk od barku i wyjęłam gruby,czerwony zeszyt.Przysiadłam na łóżku i zaczęłam pisać.O tym co jest,co czuję i o tym jak bardzo jestem szczęśliwa.Gdy skończyłam zeszyt upadł mi na podłogę otwierając się na pewnej stronie.Zaintrygowało mnie pierwsze zdanie wpisu z 2009 roku.Wczytana przysiadłam na skraju łóżka niczym zahipnotyzowana.Łzy pojawiły sie w oczach.Wszystkie wspomnienia wróciły-krok po kroku.Uśmiechałam się przez łzy wspominając pierwsze spotkanie,rozmowy,pocałunki-pierwszą swoją miłość.Pamiętam jaka byłam wtedy szczęśliwa.Wszystko było takie pierwsze i magiczne.Przewróciłam dwie kartki i wybuchnęłam histerycznym płaczem.Odszedł.Zostawił mnie samą.Później chciał wrócić,naprawić wszystko..Po tylu latach wciąż jest w moim sercu.Mimo,ze jest inny-ten co otwarcie mówi,ze kocha.Ja też,ale wspomniania zawsze będą.Pierwsza miłość nigdy w nas nie umiera i żadna nowa nie jest w stanie jej przysłonić..Otarłam łzy -zamknęłam zeszyt chowajac go głęboko w szafce. ||pozorna
|
|
 |
|
i znów tu jestem, w tym samym punkcie do którego dochodziłam już setki razy. znów cierpiąca, zmęczona bólem, nastawiona zupełnie pogardliwie i nieufnie, siedzę i moknę, płaczę, drżę, przygryzam wargę skrupulatnie wymazując z pamięci każdy Twój dotyk, gest czy ciepłe słowo. natłok myśli - przecież wiem,że się nie uda, ale próbuję z ogromną nadzieją,że kiedyś się od tego uwolnię. niebo jest ciężkie, ospałe, nieprzychylne - więc to jeszcze nie dzisiaj, ale już niedługo - obiecuję sobie podświadomie śmiejąc się ze swojej naiwności / nerv
|
|
|
|