 |
|
Obudź się głupcy śpią nie zasypiaj Dławi cię panika ? Spokojnie oddychaj Ruch na ulicach miasta jest obłędny A sen ? sen, sen jest śmierci krewnym...
|
|
 |
|
`Ale chodzę wkurwiony bardziej niż rozżalony Że kolejny bliski sercu wariat został osadzony Wyciągnij z tego wnioski albo jesteś porobiony Byle pajda była mała żeby wyrok zawieszony Myślę o przyszłym tygodniu najchętniej chciałbym uciec...`
|
|
 |
|
kocham Cie powaznie, przejąles moją wyobraźnie ;* ;* //// życie mi sie wali.......:O:( ja jebiee ;(
|
|
 |
|
kocham, żyć dla smaku.. ;**
|
|
 |
|
a jeśli chodzi o ciebie... brak słów.
|
|
 |
|
kurwa, taka okazja, żeby się najebać, poszła się jebać.
|
|
 |
|
proszę o zwolnienie. o usprawiedliwienie mojego nie mogę.
|
|
 |
|
zaakceptuj to, że lubię cię trochę bardziej niż powinnam.
|
|
 |
|
Szybko się wkurwiam i wybucham jak dynamit
|
|
 |
|
Obiecaj mi, że nie pozwolisz, by świat zabił w Tobie marzenia. Proszę, obiecaj... Spotkasz ludzi, którzy wyśmieją cię, zadrwią z każdej twojej myśli, będą ci mówić, że jesteś głupi, że dla takich jak ty nie ma miejsca. Nie wierz im. Oni w głębi duszy nadal marzą, tylko się boją. Ty trzymaj się swoich chmur, nie bój się. Marzenia się spełnią. Obiecaj mi, że będziesz wytrwały. Wiem, że będzie ci ciężko, wiele razy upadniesz, niekiedy nawet bardzo boleśnie. Trzeba będzie czasu, by rany się zagoiły, ale zobaczysz - zagoją się. Pewnego dnia życie zburzy twe plany, zawali się coś, co tak długo budowałeś. Wydawać ci się będzie, że to koniec, że nie dasz rady. Siądź wtedy i płacz, a potem podnieś głowę i wstań. Zobaczysz, że to jeszcze nie koniec. Zaczniesz od nowa. Obiecaj mi, że będziesz szukać. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy będziesz czuł się najsamotniejszym człowiekiem na ziemi, gdy nikt nie zrozumie. I zgasną wszystkie światła, stanie się noc. c.d. ->
|
|
 |
|
c.d. -> Popatrz wtedy w niebo, przeczekaj tę noc patrząc w gwiazdy. A potem wyjdź na ulicę i poszukaj. Zawsze jest ktoś, komu trzeba pomóc, kogo tylko ty możesz odszukać, bo wiesz, co to prawdziwa samotność. Obiecaj mi, że nigdy nie będziesz egoistą. I gdy pewnego ranka obudzisz się, a jedynym twoim pragnieniem będzie, by nie wstać, już nigdy nie wstać, leż, ile chcesz, ale o dwunastej wstań, by podlać kwiaty, bo bez ciebie zginą. Obiecaj mi, że zawsze będziesz kochać. A gdy przyjdzie taki dzień, kiedy świat się zawali, bo ktoś odejdzie z twego życia, pozwól mu odejść. Bez płaczu, bez niepotrzebnych słów. Spokojnie dopij kawę i oddaj ten czas komuś, dla kogo było ci go do tej pory szkoda. Pozwól, by inni zaznali twej miłości. Obiecaj mi, że zawsze będziesz sobą. A będą cię chcieli zmieniać w imię miłości, przyjaźni, rozsądku... Nie pozwól. Wiesz przecież... że twoje serce wie jak żyć. Obiecaj sobie to wszystko i idź. Żyj...
|
|
 |
|
`Just you and I under one sky… Cause we've got one life to live, one love to give, one chance to keep from falling..`
|
|
|
|