 |
|
Siedziała i myślała jak się wyrwać z tej zatęchłej dziury zwanej miastem. Wszystko tu przypominało jej jak bardzo życie różni się od bajek słyszanych w dzieciństwie. Myślała ile razy usłyszy jaka jest bezczelna od matki. Jaka niemądra od brata. Jaka smarkata od ojca. Jaka bezbożna od babci...Właśnie. Słyszała tylko jaka jest zła. Aż w końcu zaczęła w to wierzyć...
|
|
 |
|
Sama już nie wiedziała czy płakać za nim czy może raczej skakać z radości. Przecież ją ranił. Tak bardzo ranił, że chciała to skończyć. Ale jednocześnie tak kochała, że nie potrafiła. Tak więc miała ogromny dylemat. I wtedy po raz pierwszy i ostatni pomógł jej. Wybrał za nią. I za to była mu wdzięczna.
|
|
 |
|
Nowa, rozsądna ja ! Do następnego razu.
|
|
 |
|
Znasz taki stan kiedy nawet jeden krok jest wielkim wysiłkiem? Kiedy nie cieszy Cię nic ? Nawet ukochana muzyka nie potrafi już wywołać uśmiechu na Twojej twarzy ?
|
|
 |
|
Zakochałam się w tobie tak bezwarunkowo i nieodwołalnie !
|
|
 |
|
Nie złość się, bo złość piękności szkodzi, a ty nie masz czym szastać.
|
|
 |
|
A jak będzie szedł, zadowolony z życia i z siebie to trzymajcie mnie mocno, bo przysięgam, że za siebie nie odpowiadam !
|
|
 |
|
Nie mogę ? No to patrzcie !
|
|
 |
|
' Pozwól niech zawładnie Twą duszą radość, która wielką siłę ma...' SGM
|
|
 |
|
Teraz do mnie dotarło jaką fajną zabawką musiałam dla Ciebie być.
|
|
 |
|
Ślepa, głucha i głupia ! Taka byłam przy Tobie.
|
|
 |
|
To było zauroczenie. Chwilowe. O miłości tu nie ma mowy.
|
|
|
|