 |
|
wsadzić słuchawki w uszy i iść. iść bez celu, przed siebie.. z muzyką mogę nawet na koniec świata. ♥/loneely
|
|
 |
|
Życie na wysokich obrotach wcale nie jest takie dobre gdy wciąż czuje głębokie w sercu cierpienie i nieskończenie ogromną tęsknotę.| hiphoptoja
|
|
 |
|
Kochał wczoraj podobno Anie całym sercem, wyrażał swoją 'miłość' na gg, na facebooku tworzyli związek, a dziś? kocha niejaką Koroline. Ania cała się pocięła, była nim zauroczona.. Stwierdzam krótko, że ludziom popierdoliło się w głowach. Kochasz jedną? to trzymaj się jednej, proste.| hiphoptoja
|
|
 |
|
coraz dziwniej smakuje ta wódka, mieszająca się z kolejnymi łzami o słonym posmaku.
|
|
 |
|
na twarzy miałby wypisane zdziwienie. bynajmniej początkowo, stopniowo pojawiłaby się także domieszka złości, która z każdą sekundą przybierałaby na sile. prędzej czy później zacząłby krzyczeć coś o tym jak zawiódł się na mnie. złapałby w dłoń przezroczystą butelkę i roztłukł ją o ścianę, kalecząc się, a ja patrzyłabym tylko na resztki spływającej wódki na podłogę. wygłosiłby przemowę o moim braku hartu ducha, który miał przeze mnie przemawiać. powiedziałby szereg raniących słów, zacisnąłby boleśnie palce na moich ramionach, katowałby mnie bezdusznie. ale to wszystko nic... ważne, że byłby.
|
|
 |
|
skrupulatnie cofam się w przeszłość i analizuję szereg sytuacji, szukając winowajcy. musi być, jakikolwiek. musiał istnieć jakiś gest tego człowieka, posunięcie, które zburzyło realia mojego życia. pamięć stawia mur, coś zaciera. odblokowuję system następną kolejką, odtwarzam kolejny film wspomnień, poprawiam ostrość nikotyną. wciąż ocieram rękawem swetra, już całego poplamionego rozmazaną czarną kredką, zapłakane oczy i boli, bo gdyby był ze mną nie pozwoliłby na tą destrukcyjną chwilę zapomnienia.
|
|
 |
|
marznę, mimo tych ramion oplatających skrzętnie moje ciało. dygoczę z zimna, bo to nie te ramiona, których samo wspomnienie powodowało +3 stopnie do temperatury serca.
|
|
 |
|
Ludzie tak często mówią, że chcieliby cofnąć czas. Ale powiedzmy sobie szczerze, odważyłbyś się na to? Przecież nie masz pewności, że za drugim razem wszystko potoczy się inaczej. I do tego tracisz wszystkie wspomnienia, których możesz nie odzyskać. No właśnie. Pomyśl, lepiej iść przed siebie z podniesioną głową, niż rozpamiętywać to, czego i tak nie możesz już zmienić.
|
|
 |
|
A gdyby tak spisać wszystkie momenty, w których czułeś, że możesz wszystko, że świat nie ma żadnych ograniczeń. Gdyby tak zamknąć je w jednym albumie. Wyobraź sobie moment, w którym wracasz do tych wspomnień. Taki album z własnym szczęściem. Zawsze pod ręką.
|
|
 |
|
Swoją drogą, jak wielki jest to fenomen. Poznajesz osobę, która staje się twoim dalszym wyznacznikiem. Wydawało ci się, że jesteś silny, masz kontrolę. Tymczasem pojawia się ona i niszczy wszystko. Zdajesz sobie sprawę jak słaby byłeś. I od tej pory ta osoba staje się dla ciebie ważniejsza niż wszystko inne, a jej szczęście traktujesz poważniej niż swoje.
|
|
 |
|
oprócz Ciebie nie ma mnie dla nikogo .
|
|
|
|