 |
|
we wręcz bolesny sposób uświadamiam sobie, że pasowałby tu. nie - nawet nie tyle co "pasowałby", a chcę Go tu. chcę, żeby wychodząc po treningu z siłowni, robił coś ponad machaniem do mnie na powitanie, żeby zahaczył o boisko, przyciągnął mnie ku sobie za dłonie, otrzepał ze śmiechem piach z moich spodenek i zapewnił, że widzimy się potem. niech przyjdzie pod sam koniec dnia, wypije herbatę, ponarzeka, zamknie w końcu moją książkę, zaśnie przy mnie. niech nad ranem odgarnie mi włosy z czoła i zapyta o moje sny. niech podgrzewa jeszcze bardziej te trzydzieści stopni w powietrzu, ja chcę.
|
|
 |
|
nigdy nie potrafiłam powiedzieć, że jest perfekcyjnie, że lepiej być nie może. odwiecznie kieruje mną ta żądza ku temu, by coś ulepszyć, wprowadzić nowe dodatki, dołączyć coś. dlatego teraz, każdego wieczoru, kiedy leżę przy otwartym oknie z książką pod łokciami - chcę Go. nie mogąc wymyślić innej zachcianki, bo napakowałam w siebie już dość słodyczy tego dnia, a herbata stoi na szafce nocnej, myślę o Nim i o tym, o ile cudowniej wyglądałaby ta sytuacja z Jego marudzeniem, że światło lampki razi Go w oczy.
|
|
 |
|
Wiem jest tam nabój w środku,
piszę sms-a "Kocham Cię na zabój kotku".
|
|
 |
|
Mam już dosyć, nie wiem co robić,
chcę to wyrzucić z głowy.
|
|
 |
|
Otwieram oczy, wiem, że boję się tu
i wiem to koniec jest już bliski,
znowu patrzę na broń,
kaszlę, bo przez te fajki cały pokój w dymie,
cały spokój wymiękł,
chcę znów poczuć, że żyję,
łza do oczu płynie,
nie, nie mogę się poddać, tyle przeżyłem.
|
|
 |
|
Poczujesz strach siegajac pierwszy raz po fajki,
pozniej swiat nauczy Cie tu brac co da Ci,
nie wybierac stu cyfr, nie szukac perel,
troche szczescia dla Ciebie to juz w chuj za wiele.
|
|
 |
|
Twoje prochy jak brud ktos zmiecie z nad trumny
i nie pytaj mnie skad to wiem bo nie wiem wcale
ale przypuszczam ze kiedys tak sie stanie.
|
|
 |
|
Poczujesz smak slow składanych na odpierdol,
potem panny bedziesz tylko karmil sperma,
zadnej szczerze nie powiesz ze kochasz i tesknisz,
raczej - pokaz mi piersi.
Patrz, zadna z nich nie okaze sie szczera
i znienawidzisz je bardziej od teraz.
|
|
 |
|
ja wpierdalam ile tyle zdołam a moja siostra się odchudza i nic nie je ;d jaka abstrakcja życiowa..współczuję Jej.. ;d
|
|
 |
|
jak 'patteek' odejdzie to ja też ;d taki warunek haha;d ; >
|
|
|
|