 |
|
mówisz do mnie szmata. to to udowodnij. mówisz że jestem dziwka. widziałaś żebym komuś dała.? jeśli masz mnie oceniać pierwsze spójrz na siebie a później komentuj ! //cukierkowataa
|
|
 |
|
I została tylko ona. wszystkie kiczowate lalki barbi zostały wyprzedane. piękna porcelanowa lalka z uczuciami ze stali stała wśród starych opakowań. smutna, niepotrzebna, samotna.
|
|
 |
|
Co ty tu robisz? Po prostu niczym sie nie martwie. (;
|
|
 |
|
'girl you need a crown, i never met a girl like this before ,your talk your walk your smile
your blessed with everything im looking for. we gonna bump-b-bump-b-bump-bump
all night every night , you make my heart jump-j-jump-j-jump-jump
you are my number one for live... ' / culcha candela
|
|
 |
|
delikatność jego dłoni na moim ciele wywołuje dreszcze. //cukierkowataa
|
|
 |
|
siedziała w barze pijąc kolejnego drinka i przypominając sobie ostatnią kłótnie. cała zapłakana mruczała pod nosem, że już nie da rady tak żyć. wtedy przyszedł do niej on i przeprosił. całowali się namiętnie, obiecywali sobie, że już nigdy się nie rozstaną. przez rok było dobrze ich miłość kwitła, każdy im zazdrościł, ale po pewnym czasie coś się popsuło. co raz częściej ją bił zdradzał z kim popadnie nie kryjąc się z tym,a ona głupia mu wybaczała licząc że "to był ostatni raz" //cukierkowataa
|
|
 |
|
był taki jak kumple z jego otoczenia. pił, palił. przeklinał. klasyczny zły chłopka, lubiący pakować się w kłopoty, narwany i zaborczy. opinia kumpli postawiona na pierwszym miejscu. inne panny kleiły się do niego, mógł wybierać i przebierać ale jego to nie bawiło. postrzegany był jako samolubny dupek. chociaż z czasem to się zmieniło. zakochał się. w zwykłej dziewczynie. zachowującej się jak dzieciak bo w czasie deszczu lubiła skakać do kałuży, nosić dwa warkoczę. mimo wszystko kochał ją właśnie za to że była sobą. //cukierkowataa
|
|
 |
|
kolejny wieczór a on znowu przyszedł pijany jak co wieczór to samo: wrzaski, wyzwiska skierowane do niej. uderzenie w twarz jej płacz. porozbijana zastawa przewrócone krzesła. to było na porządku dziennym ale ona i tak go kochała znosiła i akceptowała, wybaczała. //cukierkowataa
|
|
 |
|
ktoś kiedyś napisał, że miłość to ściema- miał rację.
|
|
 |
|
chyba pierwszy raz widziałam, żeby się o mnie martwił. 8-nastka kuzynki. duży stół, a przy nim około 30 osób.siedziałam na kanapie całkiem odłączona od reszty. nagle zobaczyłam jak ktoś się nade mną pochyla i pyta co się stało.odpowiedź brzmiała : boli mnie brzuch. - była kłamstwem, ale nie chciałam tłumaczyć przez następne 15min co mi jest.lepiej śmiać się i udawać, że jest dobrze.
|
|
 |
|
nie tęsknie. nie marze. nie kocham. nie wierze. nie kłamie. nie płacze podczas tytanika. nie zazdroszcze. nie,nie,nie. - teoria. w praktyce wszystko wygląda inaczej.
|
|
 |
|
Jest ktoś obok, by wspierać, by szczęście znaleźć
By z jakąś słabością nie przegrać, tańczyć dalej życia balet
|
|
|
|