 |
|
Wiem, Boże, ja wiem, że On ma gorzej ode mnie, że ciągłe zmiany środowiska, powroty i wyjazdy to jest dramat. Mam lepiej, bo zostaję, mając przy boku przyjaciół i cały ten burdel także, ale to i tak lepiej. I wiem, jak jest Mu ciężko i że powinnam Go wspierać, i zapewniać, iż damy radę, bo jakże inaczej, a na tą chwilę to ja rękawem ocieram łzy, kiedy tylko wypłyną na policzki, a On mnie wspiera, wkurwiony, że nie może być obok.
|
|
 |
|
wiesz co? myślę że świat się bardzo porobił... kiedyś dzieciaki biegały pod blokiem z podróbą piłki nożnej i za skakanką? a teraz małolaty uganiają się za hektolitrami wódy i fajami. Realiaa...;/ / zakochanatita
|
|
 |
|
` wiesz ? On też to bardzo luuubi.
|
|
 |
|
Mroczny pasażer ze mną jedzie
Siedzi, obok choć tyle pustych siedzeń
Zagubiony jak słowa w eterze
Jeśli nie widzisz spróbuj spojrzeć szerzej/ rah :)
|
|
 |
|
witam serdecznie, powróciłam :) zaczynam działać :)
|
|
 |
|
spotkali się, a po spotkaniu po jej policzku pociekły łzy, nie chodziło o nią, nie liczyło się to co ona czuje, żal jej było jego, jego zmarnowanego życia, żal było tej fantastycznej osoby, którą kiedyś był
|
|
 |
|
boję się czytać stare wpisy, boję się przypominać sobie tę słabość, jaką kiedyś do niego miałam.
|
|
 |
|
Dziękuję, za to, że otworzyłeś mi oczy, pokazałeś, że w życiu potrzebna jest odrobina luzu i szaleństwa (choć Ty przeginałeś w drugą stronę), dziękuję, że po raz pierwszy byłam szczęśliwa, że poczułam motyle w brzuchu, że miałam kogoś na kim mi zależało. Dzięki Tobie się zmieniłam, uwierzyłam w siebie, stałam się bardziej pewna siebie. Teraz jestem chyba taką osobą, jaką chciałeś bym była, tym Twoim pieprzonym ideałem. Szkoda, że za późno, szkoda, że znalazłeś tak idealną kopię mnie. Ale proszę, pamiętaj o mnie, pamiętaj, że pojawiłam się w Twoim życiu i byłam w nim przez jakiś czas, pamiętaj co czułam, ale tym bardziej pamiętaj, co TY czułeś. Pamiętaj, by w przyszłości przy jakimś przypadkowym spotkaniu, spojrzeć mi w oczy, by to wszystko co między nami było, przez chwilę odżyło, zanim powiemy sobie cześć i pójdziemy każde w swoją stronę.
|
|
 |
|
nie wiem czy mogę powiedzieć, że go nadal kocham, nie wiem czy kiedykolwiek go kochałam, bo przecież jeśli się kogoś kocha to nigdy się w to nie wątpi, nigdy się nie przestaje, choćby nie wiem jak wszystko się waliło i jakie krzywdy zostały wyrządzone. Nie było wielkiej miłości, nie było wielkich zdrad, była niby miłość i niby rozstanie. Ale dla mnie to dużo, za dużo jak na moje dotychczas poukładane życie. Nikt inny nie był w stanie odciągnąć mnie od zadać z matmy, kiedy na drugi dzień był przedmaturalny powtórkowy sprawdzian, dla nikogo przedtem nie spędzałam godzin na kompie, żeby pogadać, nikt inny nie wywołał we mnie tylu sprzecznych uczuć, nikt inny nie zmienił mnie i mojego postrzegania innych, nikt inny nie był nigdy tak blisko mnie, nigdy wcześniej nie spędzałam tyle czasu na imprezach, nigdy wcześniej tak się nie czułam. To wystarczy, to wystarczy by mieć sentyment, by myśleć co by było gdyby, by zastanawiać się jak to będzie, czy kiedykolwiek jeszcze się zobaczymy.
|
|
 |
|
zmieniłam się, stałam się bardziej odważna, ale jednocześnie bardziej pełna obaw. coraz lepiej potrafię walczyć o swoje, ale w miarę dorastania przekonuję się, że inni potrafią to jeszcze lepiej, zawzięcie i bez żadnych oporów
|
|
 |
|
teraz jest tak, że o miłość trzeba walczyć, trzeba bić się, przepychać łokciami, kłamać, snuć intrygi, podstępy, tylko co jeśli ja nie mam na to sił i chęci ?
|
|
 |
|
MOJA MAMA ZWARIOWAŁA, PRZYGARNIE MNIE KTOŚ? :D Leży na łóżku, od kilkudziesięciu minut wygłaszając monolog, że musi przeprosić wiele osób, przejrzeć zdjęcia w kalendarzu na 2013, dać już teraz świąteczne prezenty, że nie chce być w pracy jak będzie koniec świata i może w ogóle zrobi sobie wolne... itd, itp. Postanowienie założone kilka tygodni temu, i jak dotąd wypełniane, o niejedzeniu od 18 nagle zerwane, bo do rozkmin dokłada wyjadanie mi płatków! ;s help.
|
|
|
|