 |
|
jeśli on nie jest tym, którego pokochałam, to teoretycznie powinnam przestać go kochać, ale przecież nawet, gdy ktoś umrze, dalej kocha się tę osobę, a z nim jest podobnie, on żyje, choć tak naprawdę już go nie ma, jakaś jego część umarła i dlatego muszę pogodzić się z jego "odejściem".
|
|
 |
|
to już nie jest ON, nawet ani trochę go nie przypomina, to ktoś zupełnie inny, to jakiś obcy człowiek.
|
|
 |
|
-wiesz, tak naprawdę nie chcę być wredna. -to dlaczego jesteś? -bo to nie ja, tylko moja podświadomość sprawdza, czy ludzie na mnie zasługują.
|
|
 |
|
ona go zmieniła, a później zostawiła.
|
|
 |
|
bo czekolada jest po to, by ją jeść, piwo, aby je pić, a Ty jesteś po to, by być ze mną, zapamiętaj.
|
|
 |
|
-wiesz co mnie ostatnio spotkało? -nie, co? - wiem, że jestem silna, więc broniłam się, broniłam się z całych sił, naprawdę nie mogłam nic więcej zrobić... -ale co się stało? -no zakochałam się!
|
|
 |
|
i mimo tego, że tak bardzo się zmieniłeś, dalej zauważam w Tobie cząstkę dawnego "Ciebie", która chciałaby się w końcu wydostać.
|
|
 |
|
wyjebane to ja mam na to, czy zjem śniadanie, ale nie Ciebie.
|
|
 |
|
nie lubię, gdy ktoś prosi mnie o to, żebym była miła, bo to jest sprzeczne z moją naturą.
|
|
|
|