 |
|
jak nazywa się uczucie, kiedy dla Niego jest ważna amfa bardziej od Ciebie i boisz się Go stracić? / (nie wróciłam.)
|
|
 |
|
Nie ufaj szmacie, kto jest wróg a kto przyjaciel to ci pokaże samo życie w swoim czasie..
|
|
 |
|
Jego uśmiech warunkiem mego szczęścia.
|
|
 |
|
Cieszy mnie to że mam komu mówić "Bracie" ...
|
|
 |
|
Krótko i na temat to możesz mnie spytać czy idę na piwo, a nie przepraszać za coś czym raniłeś od pół roku.
|
|
 |
|
Może i tak, może i tak, ale raczej wątpię.
|
|
 |
|
Czasem człowiek rozpędza się i myśli, że staje poza
moralnością, poza zasadami, traci poczucie, że cokolwiek
go ogranicza, wielka pokusa, wielki błąd...
|
|
 |
|
I ściskam Cię tak mocno, i wtulam twarz w Twoje włosy i oddycham Tobą i powtarzam w myślach "nie odchodź, nie odchodź, nie odchodź" tak jakby to miało zatrzymać czas, jakby to miało przykuć Cię niewidzialnym łańcuchem i zostawić w zasięgu mojego wzroku; powtarzam głupio i naiwnie, dopóki łzy z moich oczu nie zaczną moczyć Twojej bluzy i wtedy podnosisz wzrok i Twoje spojrzenie zamraża mi serce i już wiem, że to nic nie da, że znowu znikniesz.
|
|
 |
|
Może i mogło być, ale już nie będzie, może komuś zależało, ale już nie zależy, może kiedyś potrafiliśmy wybaczyć wszystko, ale teraz już nie, może dawałeś mi szanse na zapomnienie o nim, ale ja jej nie chciałam, może naprawdę ocaliłam Cię od życia bez uczuć, ale zobaczysz, jeszcze mnie za to znienawidzisz.
|
|
 |
|
Panie Boże kiedy klęknę, kiedy złożę ręce,
dziękuje, że dałeś mi dobre serce,
za to, że umiem dostrzec rzeczy proste,
gdyby nie ty, czy zrobiłabym postęp?
Musiałam dojrzeć żeby zrozumieć,
musiałam błądzić by drogę ujrzeć,
musiałam zranić by samej poczuć,
zawiść i zazdrość, czy masz na to sposób?
|
|
 |
|
Nie próbuj wypełniać pustki po czymś ważnym, byle czym, nie uznawaj zamienników, nie pozwalaj sobie na substytuty, żadne, przyjaźni, szczęścia, czekolady, miłości, szczególnie na substytuty miłości.
|
|
|
|