 |
|
Zadziwiający jest fakt, że moje usta znów dostają gwałtownego paraliżu, gdy mam odpowiedzieć na jedno z Twoich pytań. Pomimo, że już mi nie zależy, a ja już dawno zapomniałam o tym, że byłeś dla mnie więcej niż wszystkim.
|
|
 |
|
Mogłabym opowiadać o Nim godzinami, ale jak mnie o Niego spytasz, nawet w moim milczeniu zauważysz co czuję.
|
|
 |
|
Dochodziła 23:30. Już czułam jak powieki same mi się zmykają. Szykowałam się do spania gdy usłyszałam dźwięk sms-a. Spojrzałam na wyświetlacz, czytając: " Maleńka może masz ochotę na co nieco" . "Gdzie i o której? Z Tobą zawsze", odpisywałam ubierając się szybko.
|
|
 |
|
Coś - najlepsze słowo na określenie relacji między nami.
|
|
 |
|
Jesteś moją osobistą tabletką na radość.
|
|
 |
|
Wiesz? Nie boli mnie już sam upadek. Boli mnie świadomość, że ja nigdy nie pozwoliłabym ci upaść, a Ty nawet nie mrugniesz okiem, gdy ja znowu ponoszę klęskę.
|
|
 |
|
Niby już się przyzwyczaiłam do tych ciągłych rozczarowań, a za każdym razem boli tak samo.
|
|
 |
|
A gdyby naprawdę był koniec świata ciekawe ile osób wyznałoby Ci miłość.
|
|
 |
|
Bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. Rozumiesz mnie? NIGDY. Choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. Zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. Czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. Jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. Bezwarunkowo. O niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. I nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo TA osoba jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. Jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. A gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. Tak, to właśnie jest miłość.
|
|
 |
|
Oficjalnie jesteś tylko kolegą, ale tak naprawdę wszystkim co kocham.
|
|
 |
|
Lubiłam gdy obejmował mnie w pasie i nazywał choć na chwile swoją. Swoją, w odpowiednim dla tego słowa znaczeniu.
|
|
 |
|
Czekać. Czy to to samo, co tęsknić? Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak.
|
|
|
|