 |
|
Wieczorami jest najgorzej, najbardziej ciężko. Wtedy jest czas na wspominanie, myślenie, i cierpienie, mimo woli. Powstrzymując, i dławiąc się łzami słucham piosenek, które w pewnym sensie opisują moją sytuacje, moje życie. To cholernie trudne powstrzymywać łzy na co dzień, i na przymus próbować normalnie funkcjonować, uśmiechać się, w pewien bowiem sposób istnieć. To cholernie boli, gdy przed oczami mam wiele wspomnień, które tak cholernie mnie ranią, ale brnę w to dalej, bo przecież były tymi najpiękniejszymi chwilami dotychczas, w pewien sposób są przecież miłe. To one stawiały mnie na nogi, i pozwalały, abym cieszyła się każdym kolejnym dniem, abym była naprawdę szczęśliwa, przez tak krótki okres .
|
|
 |
|
chcę móc nazywać go moim jedynym, najcenniejszym sensem życia .
|
|
 |
|
nie potrafię spojrzeć mu w oczy i zaprzeczyć tej miłości .
|
|
 |
|
Kocham Cię, tak po prostu, bez powodu, bez żadnego " ale " .
|
|
 |
|
wracaliśmy ze wspólnego wypadu za miasto. jedną ręką trzymał kierownicę auta, drugą chwytał moją dłoń. co chwilę zerkał, wgapiając się w moje oczy, po chwili obdarowując ciepłym uśmiechem. znudzona podróżą, oparłam się łokciem o szybę, podziwiając widoki. prędkość z jaką prowadził auto była wręcz powalająca. - szybciej się nie da? - zapytałam, widząc na liczniku 70. nie odpowiedział, bacznie śledząc sytuację na ulicy. nagle przeciwnym pasem ktoś zaczął Nas wyprzedzać, a z Jego ust padło ciche: jedź, jedź. ja szybciej nie mogę, bo wiozę zbyt cenny skarb. [ yezoo ]
|
|
 |
|
tamten odwyk od uczucia i desperacko ukochanych przez zmysły detali tego człowieka trwał dwa lata. ani w jednym dniu tamtego okresu nie czułam się tak jak teraz.
|
|
 |
|
każdy chyba w życiu posiadał człowieka, z którym łączyła go tak cholernie dziwna więź. i nie było to uczucie - absolutnie. było to coś w rodzaju przywiązania, chęci powiedzenia wszystkiego - było to takie dziwne 'coś' czego nie da się zapomnieć nigdy.
|
|
 |
|
to jest coś w rodzaju uzależnienia, ale nie alkoholem, papierosami czy narkotykami. To uzależnienie od drugiej osoby. Dziewczyny lub chłopaka dla których bylibyśmy w stanie zrobić wszystko. Ich szczęście, każdy ich dzień jest dla nas ważniejszy niż my sami. Czasem przeradza się to w obsesję, nie potrafimy wytrzymać dnia bez tej osoby, każda minuta w której czekamy na znak, esemesa lub głupi telefon trwa wieczność. Wtedy nic innego się nie liczy, wszystko i wszyscy odchodzą na bok tak jakby nagle przestali istnieć. I nie zdajemy sobie sprawy z tego, że możemy stracić wszystko, zostać z niczym gdy to wszystko osłabnie. Ale miłość sprawia, że wszystko inne przestaje się liczyć. Kochając drugą osobę oddajemy jej cząstkę siebie. Oddajemy to co mamy najcenniejszego. Serce . | choohe
|
|
 |
|
Sprawiłeś, że nie mam apetytu. w nocy nie mogę spać, a za dnia nie potrafię się na niczym skupić. Sprawiłeś, że nie bardzo wiem, jak mam bez ciebie żyć. A ty co? Ty zapomniałeś mi powiedzieć, żebym się nie wczuwała, bo to tylko zabawa.
|
|
 |
|
Chyba jestem inna, bo coś czuję, że zamiast mózgu mam serce.
|
|
|
|