 |
|
niech już się nie odzywa, nie podaje mi kolejnych argumentów co do tego, że tak będzie lepiej. niech nie powtarza jakim jest szczeniakiem, niech już mnie nie przeprasza. niech milczy. to niemożliwe, by przez miesiąc znajomości przywiązać się do kogoś na tyle, by sobie nie poradzić. oddycham; z książką o, bo jakby inaczej, miłości w ręku i torsjami żołądka podczas odszukiwania siebie we wszystkich wzmiankach o tęsknocie.
|
|
 |
|
dłońmi przez które podążają strużki krwi od zbierania szkła, odgarniam włosy z twarzy. podczas ostatniej rozmowy zaręczyłam mu, że dam radę. łzy w oczach tłumaczę bezradnością, bo znów coś potłukłam czy wylałam. fajtłapstwo, nie popękane serce.
|
|
 |
|
pójdę i poczytam sobie książkę, tak w samotności. w sumie, to wciąż przebywam tylko w samotności.
|
|
 |
|
And you will destroy anyone who would try to harm them
|
|
 |
|
Wiesz jak trudno jest uwolnić się od wspomnień, jak trudno jest odgonić od siebie zwłaszcza te po, których zostaje trwały i bolesny ślad. Lęk przed przeżyciem tego na nowo powoli ogranicza każdy twój ruch, każdą decyzję. Musisz stawić czoła każdej przeszkodzie i stanąć twarzą w twarz z największym lękiem.Tylko tak go pokonasz. Tylko tak sprawisz, że życie będzie biegło dalej. | choohe
|
|
 |
|
Przepraszam, ale poddałam się.. [remember_]
|
|
 |
|
mam na twarzy napisane ' dosyć '.
|
|
|
|