Czas już na grobową cisze przeznaczania, na zemknięcie zmęczonych oczu, na zamknięcie świadomych myśli. Czas już na uwolnienie podświadomości, krainy szczęścia i cierpienia.. gdzie żaden scenariusz nie jest zbyt szalony do zrealizowania.
Chciałam któregoś dnia idąc chodnikiem zdać sobie sprawę, że kocham. Kocham na nowo, kogoś innego, z jeszcze większą abstrakcją, niż wcześniej. Stawiając lewą nogę tuż po postawieniu prawej, poczuć, że serce znów jest na swoim miejscu./djova