 |
|
Najzwyczajniej w świecie chciałabym od tego odpocząć.
|
|
 |
|
Mądra kobieta wie, kiedy warto być idiotką.
|
|
 |
|
BO KIEDY BYŁEŚ TY, TWA MIŁOŚĆ DAWAŁA MI ŻYĆ. DZIŚ NIE ZOSTAŁO JUŻ NIC. NIE WIEM JAK BEZ CIEBIE MAM SAMA ŻYĆ. SERCE ME W KAMIEŃ ZMIENIŁEŚ TY, BRAK MI OCHOTY PRZEZ ŻYCIE JUŻ IŚĆ. NIE WIEM DLACZEGO ZOSTAWIŁEŚ MNIE....
|
|
 |
|
tak to już jest, że zazwyczaj zakochujemy się w skurwysynach!
|
|
 |
|
To, że mnie przeprosił nie znaczy, że mu wybaczyłam. Nie popełniłam błędu, wiedziałam, że i tak znów to zrobi.
|
|
 |
|
Kolejna rozmowa, po której w oczach mam łzy. Przestałam już liczyć, który to raz mnie zranił, ale wiem, że za każdym razem boli mocniej, a mnie w tym wszystkim coraz mniej.
|
|
 |
|
Przyszłość bez Ciebie? Nie wyobrażam sobie tego..
|
|
 |
|
wybacz, że twoje uczucia nie są na szczycie mojej listy rzeczy, którymi powinnam się przejmować
|
|
 |
|
tylu ludzi wokół Ciebie. dotykasz ich mimo woli- w ścisku w autobusie o 7 rano, na schodach w szkole, nawet w sklepie, gdy mijasz ich między półkami. tak wielu ludzi, "przyjaciół" niby, którzy są obok Ciebie. nie z Tobą. ich nie obchodzisz. jesteś sama. sama zupełnie. nic nieznaczącym istnieniem na tej wielkiej planecie. zaledwie małym ziarenkiem piasku. Hej, tu jestem! spójrzcie na mnie. potrzebuję pomocy- zdajesz się krzyczeć. ale nie mówisz ani słowa. usta masz zaciśnięte tak mocno, że aż pobielały Ci wargi. tak wielu ludzi wokół, wszystkich ich nienawidzisz. za obojętność. odkąd uśmiech stał się synonimem wewnętrznego bólu, krwawienia, obłąkania. nie potrzebujesz fałszywej troski. pierdolę to wszystko- mówisz, ale niczego nie pierdolisz i wszystkim się przejmujesz. często płaczesz. słaba. słaba i w dodatku zupełnie sama
|
|
 |
|
pragniesz go, a on Tobą gardzi, odrzuca Cię i upokarza, a potem, kiedy już jesteś gotowa zrezygnować, ciepłą dłonią dotyka Twojej twarzy, delikatnie pieści Cię i czujesz się tak dobrze, tak cholernie dobrze.
|
|
 |
|
Nic z tego nie będzie. Nie jest za dobrze. Wszystko jest fatalne.
|
|
|
|