 |
|
Czy to nie absurdalne, że wspomnienia o dobrych czasach o wiele częściej doprowadzają do łez, niż wspomnienia o tych złych?
|
|
 |
|
"Jesteś jak narkotyk, moja własna odmiana heroiny." / zmierzch♥
|
|
 |
|
To co kochamy w drugim człowieku, jest często wytworem naszej wyobraźni.
|
|
 |
|
Nie ma niczego, czego bym nie zrobiła, bym mogła poczuć Twój zapach zaraz przy moim. Czasami mam ochotę zadzwonić do Ciebie i poprosić o spotkanie, tylko dla tego zapachu, ale po chwili opamiętuję się. Uzależniłam się od niego, uzależniłam się od Twojego zapachu. A Ty tak bezczelnie, bez żadnego przygotowania zabrałeś mi go. To był taki odwyk. Teraz wiem, co czują narkomani, alkoholicy i palacze. Wiem, bo gdyby była możliwość po raz kolejny poczuć Twój zapach, nie zawahałabym się. Dobrze o tym wiesz.
|
|
 |
|
Kiedyś zadali mi pytanie, co bym zrobiła, gdybym miała jeden dzień. Nie wiedziałam. Dziś wiem. Poszłabym do Ciebie, powiedziała, jak bardzo Cię kocham, jak bardzo tęsknię, ówcześnie żegnając się z przyjaciółmi. Byłabym dla Ciebie miła, prosiłabym, byś dał mi ten jeden, ostatni dzień. Śmiałabym nawet tam płakać o ten dzień, śmiałabym się o niego bić. Byleby był spędzony z Tobą. A na koniec, po ostatnim pocałunku powiedziałabym 'żegnaj, już nigdy więcej mnie nie zobaczysz, nie usłyszysz, nie poczujesz. Żałujesz? Pamiętaj, że swego czasu mogłeś mieć to zawsze i na zawsze.' I odeszłabym sama, bez niczyjej pomocy. Później stanęłabym na moście i czekała na ten pierdolony koniec.
|
|
 |
|
[ CZ3 ] Podbiegłam do Ciebie, zaczęłam błądzić rękoma po Twoim ciele. Nie umiałam nic powiedzieć, miałam wielką gulę w gardle. 'Nie..' Szeptałam, co później przemieniło się w przeraźliwy krzyk. Po chwili przyjechała karetka, policja. Ktoś mnie odciągnął i wtulił w swoją pierś tak, że nic nie widziałam. Odepchnęłam go w końcu i próbowałam ogarniać co się dzieje. Wszyscy spowolnili, Ciebie nie było. Rozejrzałam się, zawijali Cię w folię. Zaczęłam krzyczeć, rzuciłam się do Ciebie. Wrzeszczałam, że to nie tak miało być, że zabiłam Cię, że przeze mnie umarłeś. A potem pocałowałam Cię, ostatni raz. Uszło ze mnie życie. Policja mnie odciągnęła, zaczęli zadawać różne pytania. Odeszłam od nich, nie mówiąc ani słowa. Wołali mnie, a ja we łzach przypominałam sobie wspólne chwile, kładąc się na moście. Naszym moście.
|
|
 |
|
Nienawidzę cię za to, że codziennie mówiłeś mi, że mnie kochasz, że nigdy nie przestaniesz, że nigdy mnie nie opuścisz. Więc gdzie jesteś, pytam się, gdzie jesteś do cholery?
|
|
 |
|
-Zagramy w misie ...? ;] -Ale jak się gra w misie.. -Jak wygram, oddasz mi sie ;*
|
|
 |
|
Kupiłam tymbarka. Na kapslu napisali; 'Jesteście sobie przeznaczeni'. Od tej pory przestałam wierzyć kapselkom.
|
|
 |
|
- co tam?
- umieram.
- co się stało?!
- trafił w sam środek..
- czego?!
- serca
- snajper?
- frajer!
|
|
 |
|
Gdyby nie papierosy, pewnie bym zwariowała. Gdyby nie Ty, pewnie bym nie paliła.
|
|
|
|