 |
|
“ ponadto ty jesteś,
a ciebie n i k t mi nie zabroni. ”
|
|
 |
|
Zawsze wiedziałam, że trzeba być krok od samego siebie. Ale teraz jestem, stoję tysiąc, a może parę tysięcy kroków od samej siebie. Patrzę z dystansu. Z rosnącego dystansu. Dar dystansu, a może przekleństwo dystansu. Dziwi mnie, kurwa, wszystko.
|
|
 |
|
“ (...) chodź, pocałuję cię w twoje serce. Na dzień dobry. Na dobranoc. Na zawsze. Na nigdy. Na teraz. W samo serce. ”
|
|
 |
|
tylko wtedy dam sobie radę,
kiedy ty będziesz ze mną tak naprawdę do końca.
|
|
 |
|
A teraz powiem ci jedną rzecz: ludzie sami nie zmieniają się nigdy. Ludzi zmienia życie.
|
|
 |
|
drugiego człowieka kocha się takim jaki jest, albo nie kocha się wcale.
|
|
 |
|
tylko we właściwych objęciach, człowiek czuje się szczęśliwy.
|
|
 |
|
sensem miłości jest to, że czyjeś potrzeby są dla nas ważniejsze niż własne.
|
|
 |
|
Budzisz się rano, z ciepłym ciałem, czujesz oddech kochanej osoby na swoim ramieniu. To jest to.
|
|
 |
|
"Przebywając z kimś przejmujemy zachowania, słownictwo, czasem poglądy, albo przynajmniej jakoś, nasz własny sposób bycia, jest lekko przesiąknięty obecnością tej drugiej osoby."
|
|
 |
|
"Bała się, że ten człowiek mógłby kiedyś zniknąć z jej życia."
|
|
 |
|
Wiesz to wszystko nie było nic warte.Te wszystkie miesiące bycia razem. Moja miłość do niego i oddany mu tryb życia. Wyznania,które okazały się nic nie znaczącą formułką. Powtarzaną jedynie po to,żeby chwila stała się coś bardziej na podobieństwo filmu romantycznego. Nie warte były moje plany,które snułam zamiast liczenia baranów podczas bezsennych nocy. // hoyden
|
|
|
|