głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika coloredcrayon

Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę  kurwa  nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą. I nie mogę uwierzyć  że ja czuje tyle a ty nie czujesz nic. Naprawdę nie czujesz nic?  ...  Wychodzę o szóstej rano i zaczynam cię szukać. Jeśli w śnie zobaczę jakiś znak  jakąś wskazówke: ulicę  pub czy stację. Idę tam. I czekam na ciebie.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę, kurwa, nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą. I nie mogę uwierzyć, że ja czuje tyle a ty nie czujesz nic. Naprawdę nie czujesz nic? (...) Wychodzę o szóstej rano i zaczynam cię szukać. Jeśli w śnie zobaczę jakiś znak, jakąś wskazówke: ulicę, pub czy stację. Idę tam. I czekam na ciebie.

Brakuje mi tych spotkań cholernie. Jakby ktoś wydarł mi z rąk mały  prywatny skarb. Stoję zdezorientowana jak okradzione dziecko i nie wiem  co się właściwie stało. Niby takie proste  niby takie oczywiste  zdarza się przecież. A wcale nie proste i wcale nie oczywiste. Bo jak to tak. Stracić coś  czego nawet nie zaczęło się tak naprawdę mieć. A może troszeczkę zaczęło  tylko po co. Chciałoby się  żeby jakiś sens był w tym wszystkim  a tu wcale go nie ma.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Brakuje mi tych spotkań cholernie. Jakby ktoś wydarł mi z rąk mały, prywatny skarb. Stoję zdezorientowana jak okradzione dziecko i nie wiem, co się właściwie stało. Niby takie proste, niby takie oczywiste, zdarza się przecież. A wcale nie proste i wcale nie oczywiste. Bo jak to tak. Stracić coś, czego nawet nie zaczęło się tak naprawdę mieć. A może troszeczkę zaczęło, tylko po co. Chciałoby się, żeby jakiś sens był w tym wszystkim, a tu wcale go nie ma.

Nienawidzę Cię za to  że gdy się uśmiechasz miękną mi kolana. Nienawidzę za to  że na dźwięk Twego głosu drżą mi ręce. Nienawidzę za to  że nadal łamiesz mi serce.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Nienawidzę Cię za to, że gdy się uśmiechasz miękną mi kolana. Nienawidzę za to, że na dźwięk Twego głosu drżą mi ręce. Nienawidzę za to, że nadal łamiesz mi serce.

to są te dni  kiedy maksymalnie możemy robić trzy rzeczy na raz  a robimy sześć. Dni  w których kawa i herbata przelewają się strumieniami. Dni rozbitych szklanek  niedopalonych papierosów w paczce. Dni uciekania przed samym sobą  przed problemami  dni nauki  czytania  pisania  recytowania. Dni  w których krztuszę się herbatą  jem za dużo lukru i w których sama jestem jak lukier  bo jestem tak otępiała i zmęczona  że zdecydowanie jest mi wszystko jedno.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

to są te dni, kiedy maksymalnie możemy robić trzy rzeczy na raz, a robimy sześć. Dni, w których kawa i herbata przelewają się strumieniami. Dni rozbitych szklanek, niedopalonych papierosów w paczce. Dni uciekania przed samym sobą, przed problemami, dni nauki, czytania, pisania, recytowania. Dni, w których krztuszę się herbatą, jem za dużo lukru i w których sama jestem jak lukier, bo jestem tak otępiała i zmęczona, że zdecydowanie jest mi wszystko jedno.

Normalność staje się obca. Codzienność jakoś daleko. Spoglądam na nią ciągle z góry  stale z perspektywy czasu. Zupełnie jakbym utknęła w jakimś momencie przeszłości  który mnie tam trzyma. Jak w ciemnym ponurym morzu przez które nie mogę przepłynąć. Rozpaczliwe działania rozbijają się bezskutecznie o fale. Stale krzycze  krzycze bardzo głośno.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Normalność staje się obca. Codzienność jakoś daleko. Spoglądam na nią ciągle z góry, stale z perspektywy czasu. Zupełnie jakbym utknęła w jakimś momencie przeszłości, który mnie tam trzyma. Jak w ciemnym ponurym morzu przez które nie mogę przepłynąć. Rozpaczliwe działania rozbijają się bezskutecznie o fale. Stale krzycze, krzycze bardzo głośno.

W te dni wrześniowych zachodów słońca  które leniwie spływają po blokach  często się smucę i odczuwam twój brak. napięcie i lęk przed oficjalnym ogłoszeniem  iż zaczęła się jesień. I czasem patrzę na te jesienne zachody słońca  wgapiona w ognisty żar  wypalam coraz większą i głębszą pustkę. Centralnie w sam środek trafiam i w kulminacyjnym momencie  w tym miejscu pęka d u s z a. Unosi się tynkowy dym przy tym spirytystycznym wydarzeniu.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

W te dni wrześniowych zachodów słońca, które leniwie spływają po blokach, często się smucę i odczuwam twój brak. napięcie i lęk przed oficjalnym ogłoszeniem, iż zaczęła się jesień. I czasem patrzę na te jesienne zachody słońca, wgapiona w ognisty żar, wypalam coraz większą i głębszą pustkę. Centralnie w sam środek trafiam i w kulminacyjnym momencie, w tym miejscu pęka d u s z a. Unosi się tynkowy dym przy tym spirytystycznym wydarzeniu.

zlepiam w alkoholowy wir całe moje ciało  każdą jego część i kończynę  i wszystko tak bardzo boli  wszystko jakby obce. łydka  którą przez najgęstszy dym tego miasta ledwo widzę i gdyż oczy mi uciekają też na wszystkie strony  mówię  boli mnie tak  że nie pójdę ani kroku dalej  i cały organizm się trzęsie. tak mocno jakby na mrozie i w ów momencie jedyne co ciepłe to moja myśl. myśl ciepła choć najsmutniejsza z najbardziej przykrych myśli. myśl o tym by znaleźć się w miejscu  w którym jest dusza  która ukoi moją duszę. i kolejna smutna myśl  gdyż ja się boję  że moja dusza bardzo zapragnie twojej iż Ty masz tę duszę tak specyficzną  w tak dziwnym kształcie i ten kształt jest moim marzeniem. ty moim nadmorskim marzeniem numer jeden. i mówię ci to ja tu i teraz przy świadkach wszystkich naszych  że wykroję sobie serce żeby znaleźć się przy Tobie. i mówię to trzeźwo.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

zlepiam w alkoholowy wir całe moje ciało, każdą jego część i kończynę, i wszystko tak bardzo boli, wszystko jakby obce. łydka, którą przez najgęstszy dym tego miasta ledwo widzę i gdyż oczy mi uciekają też na wszystkie strony, mówię, boli mnie tak, że nie pójdę ani kroku dalej, i cały organizm się trzęsie. tak mocno jakby na mrozie i w ów momencie jedyne co ciepłe to moja myśl. myśl ciepła choć najsmutniejsza z najbardziej przykrych myśli. myśl o tym by znaleźć się w miejscu, w którym jest dusza, która ukoi moją duszę. i kolejna smutna myśl, gdyż ja się boję, że moja dusza bardzo zapragnie twojej iż Ty masz tę duszę tak specyficzną, w tak dziwnym kształcie i ten kształt jest moim marzeniem. ty moim nadmorskim marzeniem numer jeden. i mówię ci to ja tu i teraz przy świadkach wszystkich naszych, że wykroję sobie serce żeby znaleźć się przy Tobie. i mówię to trzeźwo.

leże tak i ciśnie mnie od środka  czuje jakbym była w ciąży z sama sobą  chce wyrzygać sama siebie  ale i to mi nie idzie  bo się boje. boje się wyrzygać cale zło  cały niepokój  wszystkie brzydkie potwory i demony co mnie niszczą. małe potworki  niczym pasożyty  zakwaterowane w mojej głowie wyżerają powoli  kawałkami cały mój rozum i świadomość  wstrzykują brudnymi  starymi strzykawkami jakieś obrzydlistwo paraliżujące całe ciało. pozwalają mi tylko płakać choć i to jest dla mnie zbyt dużym rarytasem i w sumie może i to by mi zabrały.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

leże tak i ciśnie mnie od środka, czuje jakbym była w ciąży z sama sobą, chce wyrzygać sama siebie, ale i to mi nie idzie, bo się boje. boje się wyrzygać cale zło, cały niepokój, wszystkie brzydkie potwory i demony co mnie niszczą. małe potworki, niczym pasożyty, zakwaterowane w mojej głowie wyżerają powoli, kawałkami cały mój rozum i świadomość, wstrzykują brudnymi, starymi strzykawkami jakieś obrzydlistwo paraliżujące całe ciało. pozwalają mi tylko płakać choć i to jest dla mnie zbyt dużym rarytasem i w sumie może i to by mi zabrały.

chodze i szukam. wsrod tysiaca osob ktore przeplywaja po moich oczach szukam ciebie. gdzies cos poczulam  gdzies z a u w a z y l a m twoj zapach.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

chodze i szukam. wsrod tysiaca osob ktore przeplywaja po moich oczach szukam ciebie. gdzies cos poczulam, gdzies z a u w a z y l a m twoj zapach.

jestem zazdrosna o każdą dziewczyne z którą rozmawiasz. jestem zazdrosna o wszystkie rzeczy którymi zajmujesz sie  wtedy gdy nie zajmujesz sie mną. wkurwia mnie każda nie wspólnie spędzona chwila. to obsesja  to choroba  to uzależnienie. jestem chora z miłości.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

jestem zazdrosna o każdą dziewczyne z którą rozmawiasz. jestem zazdrosna o wszystkie rzeczy którymi zajmujesz sie, wtedy gdy nie zajmujesz sie mną. wkurwia mnie każda nie wspólnie spędzona chwila. to obsesja, to choroba, to uzależnienie. jestem chora z miłości.

Kocham sie w alkoholu  bo dzieki niemu sie smieje. Sprawia  ze patrze na swiat w inny sposob   nawet nie wydaje mi sie taki smutny. Czasem nawet zapominam  ze byles  innym razem calujac usta kogos innego jestem niemalze przekonana  ze naleza do Ciebie. A nastepnego dnia  po namietniej nocy z alkoholem  czuje sie tak cholernie zle  ze nie jestem w stanie myslec o Tobie. Poza tym alkohol odwzajemnia moja milosc.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Kocham sie w alkoholu, bo dzieki niemu sie smieje. Sprawia, ze patrze na swiat w inny sposob - nawet nie wydaje mi sie taki smutny. Czasem nawet zapominam, ze byles, innym razem calujac usta kogos innego jestem niemalze przekonana, ze naleza do Ciebie. A nastepnego dnia, po namietniej nocy z alkoholem, czuje sie tak cholernie zle, ze nie jestem w stanie myslec o Tobie. Poza tym alkohol odwzajemnia moja milosc.

Leżeliśmy obok siebie godzinami  zatraceni jedno w drugie  a przecież sami siebie nieświadomi. Nie istniało niebezpieczeństwo niezgody w naszym uścisku  nie było miejsca na potencjalne skomplikowane wtargniecie.

wyjdz dodano: 28 grudnia 2010

Leżeliśmy obok siebie godzinami, zatraceni jedno w drugie, a przecież sami siebie nieświadomi. Nie istniało niebezpieczeństwo niezgody w naszym uścisku, nie było miejsca na potencjalne skomplikowane wtargniecie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć