 |
|
pozwoliła byś był częścią jej przeszłości. ukradkiem wdarłeś się w jej teraźniejszość, i chodź przyszłość jest zagadką, jednego możesz być pewien: w niej nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
'' Życie Jest Wielką Tajemnicą''
Mam nadzieje , że będziemy rozmawiali tak jak kiedyś;*
|
|
 |
|
pozwoliła byś był częścią jej przeszłości. ukradkiem wdarłeś się w jej teraźniejszość, i chodź przyszłość jest zagadką, jednego możesz być pewien: w niej nie ma Ciebie.
|
|
 |
|
bo z Twoich ust nawet najgorsze przekleństwa brzmią jak nieziemskie komplementy.
|
|
 |
|
i po raz pierwszy poczuła że żyje, gdy wyciągnąwszy ostrą żyletkę, stworzyła na swoim delikatnym ramieniu krwawe kontury pierwszej litery Twojego imienia.
|
|
 |
|
pamiętasz jak nazywałeś mnie swoją księżniczką, siebie moim księciem, a nasze życie utożsamiałeś do bajki? wiesz.. księżniczka zapadła w sen, lecz to nie ty obudzisz ją pocałunkiem. nasza bajka się skończyła. czas wracać do rzeczywistości.
|
|
 |
|
jednak miałeś rację. kiedyś nadejdzie taki dzień, gdy jak dzieci będziemy skakać po gwiazdach bawiąc się w berka.
|
|
 |
|
złapałeś mnie w swoją sieć. broniłam się przed Tobą, niczym owad, którego pająk oplótł swoją pajęczyną. bez skutku. dopadłeś mnie. skosztowałeś. po czym zniszczyłeś moje wnętrze i jakby nigdy nic poszedłeś spać zapominając o całym zdarzeniu.
|
|
 |
|
czujesz to? jak z dnia na dzień oddalamy się od siebie? każda sekunda powiększa dystans, który zaczyna nas dzielić, powolutku niszcząc tę wieź między nami, którą misternie tworzyliśmy przez wszystkie lata naszej znajomości. ty zapewne pochłonięty przez życiowy wir obowiązków i przyjemności, nie zauważasz tego, jak z dnia na dzień stajemy się dla siebie obcy. jednak ja desperacko chwycę się każdej nadarzającej okazji, by chodź w niewielkiej namiastce odbudować to, co do tej pory stworzyliśmy.
|
|
 |
|
bo choć jej życie nie jest idealne, to uwielbia je ze wszystkimi jego wadami. bo dzięki niemu wie co to znaczy bezgraniczne szczęście i nieogarnione cierpienie.
|
|
 |
|
widuję ciebie niemalże codziennie. monotonnie krocząc drogą pokonywaną co dnia. jak zwykle mijając się, spoglądamy sobie głęboko w oczy, które potem do końca dnia prześladuję mnie niczym cień. i choć pragnę zmienić tę rutynę nieznajomości, nie mam odwagi powiedzieć Ci, jak ślicznie wyglądasz stojąc tak w blasku promieni wschodzącego słońca.
|
|
 |
|
-bo wiesz. on dla sportu rozkochuje w sobie dziewczyny, bawi się nimi przez jakiś czas. później rzuca i przeprasza.. - ahaa to dlatego on jest taki wysportowany. - noo a ja byłam tylko jednym z jego treningów.
|
|
|
|