 |
|
Zawsze miałeś mi tak dużo do powiedzenia.
Teraz, gdy powiedziałam Ci prawdę nie potrafisz nawet na mnie spojrzeć..
|
|
 |
|
Uwielbiam iść ulicą.. nie słuchać rozmów.. krzyków.. klaksonów.. hamulców.. Po prostu idę, jakby nikogo obok mnie nie było, jakbym była sama.. Idę, słucham jakiegoś dobrego kawałka i myślę.. o sobie.. o nim.. o życiu.. o moim życiu.. Szkoda tylko, że jakoś ciężko jest mi w tym wszystkim znaleźć coś co przywołałoby uśmiech..
To conajmniej dziwne..
Czy to źle, że staram się cieszyć Twoim szczęściem..?
Nie rozumiem siebie.. Ani Ciebie.. Ani jej.. Ani jego.. W sumie to mało kogo rozumiem..
|
|
 |
|
Widząc mojego tate płaczącego przez mame, przyrzekłam sobie że nigdy nie będe spiewać o miłości jeśli ona nie istnieje, ale Ty tak mnie oszukałeś że w nią uwierzyłam i zaczęłam śpiewać..
|
|
 |
|
Wtedy gdy najgłośniej krzyczałam ''pierdolić miłość'' pojawiłeś się właśnie Ty ^^
|
|
 |
|
może nie jest mi sądzone zaznać szczęścia,
ale masz w sobie coś co sprawia, że chcę zaryzykować.
|
|
 |
|
szczęściem był kolor jego oczu, jego śmiech,
jego obecność.
|
|
 |
|
Guma do żucia, dwa papierosy i stare smsy od Ciebie-moje skarby.
|
|
 |
|
- myślisz, że to przypadek, że się spotkaliśmy ?
- na świecie nie ma przypadków.
- a więc to szczęście losu ?
- nie. po prostu po miesięcznym patrzeniu na Ciebie z okna postanowiłam wyjść. ujawnić się.
|
|
 |
|
Lubię Twój zimny oddech na moim bladym karku.
Lubisz mnie bez sukienki, tak wiem.
|
|
 |
|
Kilka sms'ów, plama od wina na sukience i niewyobrażalna tęsknota w sercu. Wszystko co mi zostawiłeś.
|
|
 |
|
ja cię niezmiernie lubię i wiesz teraz bardzo tęsknię za tobą
i pragnę cię.
|
|
 |
|
ps. nikogo nie można porównać z Tobą.
|
|
|
|